Wzrasta liczba wniosków o ubezwłasnowolnienie... Drukuj Email
Wpisany przez S.Z.   
piątek, 24 sierpnia 2018 14:19

Wzrasta liczba wniosków o ubezwłasnowolnienie. W 2017 roku aż 55 proc. dotyczyło osób starszych

W latach 2013 - 2017 liczba wniosków o ubezwłasnowolnienie, wpływających do polskich sądów okręgowych, wzrosła z 12 999 do 14 691. W samym tylko 2017 roku z ogólnej liczby ubezwłasnowolnień (9515) aż 92 proc. stanowiły ubezwłasnowolnienia całkowite. Blisko 55 proc. z nich dotyczyło osób powyżej 60 roku życia, z czego 68 proc. - kobiet .


Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2017 roku ubezwłasnowolniono całkowicie 8751 osób, a częściowo 764 osoby. Aż 4788 orzeczeń wśród ubezwłasnowolnień całkowitych stanowiły decyzje dotyczące osób po 60. roku życia. Wnioski były najczęściej składane przez współmałżonków lub bliską rodzinę. Z danych wynika również, że z ogólnej liczby wniosków o ubezwłasnowolnienie składanych przez małżonka – aż 60,6 proc. stanowią wnioski o ubezwłasnowolnienie osoby starszej. Większość dotyczy mężczyzn (61,2 proc), którzy statystycznie krócej niż kobiety pozostają w dobrym zdrowiu.

źródło: Informacja Ministra Sprawiedliwości na temat ubezwłasnowolnienia w grupie osób starszych opracowana na podstawie danych statystycznych pozyskanych z sądów powszechnych na potrzeby Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej [PDF]

– Statystyki są zatrważające i pozwalają przypuszczać, że instytucja ubezwłasnowolnienia staje się – wbrew założeniom ustawodawcy – odpowiedzią na wyzwania towarzyszące opiece nad osobami starszymi – mówi Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM. – Starość nie powinna polegać na wyłączeniu osoby dorosłej z życia społecznego oraz odebraniu jej podstawowych praw i możliwości decydowania o sobie. Nawet, jeśli jest to osoba schorowana – dodaje.

źródło: Informacja Ministra Sprawiedliwości na temat ubezwłasnowolnienia w grupie osób starszych opracowana na podstawie danych statystycznych pozyskanych z sądów powszechnych na potrzeby Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej [PDF]

Czym jest ubezwłasnowolnienie?

Ubezwłasnowolnienie - zarówno częściowe, jak i całkowite - oznacza odebranie jednostce fundamentalnych praw i swobód. Jego uzasadnieniem jest niezdolność do administrowania swoim życiem, spowodowana przez zaburzenia psychiczne, intelektualne albo problemy z uzależnieniami, celem - poprawa warunków osoby, której wniosek dotyczy. Ubezwłasnowolnienie może być częściowe lub całkowite w zależności od stanu zdrowia, ale przesłanki do jego orzeczenia są takie same w obu przypadkach. Skutki natomiast nieco się różnią. W imieniu osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie czynności prawnych dokonuje w jej imieniu opiekun; osoba ubezwłasnowolniona częściowo musi mieć na nie zgodę kuratora.

Wniosek o ubezwłasnowolnienie mogą złożyć krewni w linii prostej, współmałżonek lub prokurator, jeśli dostrzeże lub zostanie powiadomiony o takiej potrzebie. W czasie postępowania zobowiązani są dostarczyć dokumenty potwierdzające spełnienie przesłanek - np. świadectwo od psychiatry, psychologa lub zaświadczenie z poradni przeciwalkoholowej.
Realna pomoc mogłaby zmniejszyć skalę

Pamiętajmy, że osoby ubezwłasnowolnione w oczach prawa pozostają „dziećmi”. - Nie mogą dowolnie rozporządzać majątkiem ani decydować o zawieraniu zobowiązań w swoim imieniu, a do niedawna - nie mogły nawet kwestionować zasadności umieszczenia ich w domu pomocy
społecznej – mówi Robert Majkowski z Funduszu Hipotecznego DOM. Przepisy w tym względzie zmieniły się dopiero 1 stycznia 2018 roku . Do tego czasu sąd decydujący o ubezwłasnowolnieniu nie musiał nawet wysłuchiwać osoby, której dotyczy wniosek. Dzisiaj, m.in. po tym, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka, uznał taką praktykę za łamanie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, osoby ubezwłasnowolnione zyskały więcej praw, ale dyskusji o zasadności samej idei tej instytucji to nie zakończyło.
Dyskusja o konieczności wprowadzenia kompleksowego systemu pomocy seniorom, dotyka więc również kwestii ubezwłasnowolnienia. Bo - jak uznał katowicki Sąd Apelacyjny już w 2015 roku. - jeśli nie prowadzi ono polepszenia sytuacji życiowej osoby, której dotyczy, staje się pogwałceniem zarówno praw międzynarodowych, jak i artykułu 30 Konstytucji RP. Prof. Roman Wieruszewski podczas panelu „Ubezwłasnowolnienie – reforma czy likwidacja? O potrzebie wprowadzenia wspieranego podejmowania decyzji” mówił, że „Instytucja ubezwłasnowolnienia jest zła z punktu humanitarnego i z punktu widzenia całego systemu praw człowieka”. Zauważył również, że „Konstytucja, interpretowana holistycznie, zachęca do rezygnacji z ubezwłasnowolnienia, wskazując na podstawową zasadę godności człowieka”. W jego opinii, ubezwłasnowolnienie jest obecnie równoważne ze śmiercią cywilną.

Zarówno Helsińska Fundacja Praw Człowieka, jak i Rzecznik Praw Obywatelskich apelują o odejście od instytucji ubezwłasnowolnienia, na rzecz systemowych mechanizmów wsparcia w podejmowaniu decyzji. Obie instytucje stoją na stanowisku, że ubezwłasnowolnienie jest anachronizmem, który nie odpowiada zróżnicowanym problemom współczesnego (i starzejącego się) społeczeństwa.

/źródło - Grupa BRM/