Zabawy z niemowlęciem Drukuj Email
Wpisany przez Babcia Zosia   
piątek, 04 czerwca 2010 11:06

Zabawy z niemowlęciem

Nie jedna babcia spędzi lato ze swym wnuczkiem podrzuconym jej przez zapracowanych rodziców.

Opiekowanie się niemowlęciem jest oczywiście rozkoszne ale też dosyć nudne. Więc co z nim robić? Tylko patrzeć jak fika tłuściutkimi nóżkami? Spróbujmy czegoś więcej. Zamieńmy to fikanie we wspólna zabawę, rozwijająca mięśnie i zmysły maluszka.

  

Turlanie

Połóż zabawkę obok głowy dziecka, leżącego na pleckach. Mały przeturla główkę i będzie chciał chwycić zabawkę. W tym momencie zegnij jego nóżki w kolankach i przeturlaj je na boczek, na ten przy którym leży zabawka. Teraz dziecko chwyciło zdobycz. Niech ja obejrzy, następnie wyjmij ja z jego łapek i połóż z drugiej strony główki. Chwyć go za nóżki i pomóż przeturlać się na drugi boczek. Wszystko to wykonuj bardzo delikatnie, bez naciskania czy pociagania za nóżki. Natychmiast zrezygnuj z zabawy (tej i następnych) jeśli zauważysz, że dziecku one nie odpowiadają.

 

Rowerek

Właściwie jest to zabawa, w która małe dzieci bawią się bez przerwy – leżą i fikają nóżkami, jakby pedałowały.

Możesz złapać dziecko za stópki i troszkę utrudniać mu te ruchy, tak żeby odrobinę napięło mięśnie chcąc uwolnić nóżkę. Będzie to dla niego jakby jazda pod górkę, raczej mu się spodoba, na pewno wzmocni nóżki.

 

A ku ku…

Malec leży na brzuszku, kucasz albo stajesz za nim i wołasz „a ku, ku…” z jednej a następnie z drugiej strony. Dziecko kręci główką, chcąc dostrzec kto tak pięknie kuka i ćwiczy sobie mięśnie plecków. Oczywiście tak bawić się można z niemowlakiem, który leżąc na brzuszku podnosi już główkę.

 

Wyprawa w siną dal

Raczkujący już malec bardzo lubi wypuścić się przed siebie. Jeśli więc masz po temu warunki (potrzebny jest duży, czysty trawnik) pozwól mu na to. Dziecko powinno mieć na sobie spodenki zakrywające kolanka po to by uchronić je przed zadrapaniami. Niestety, ty również musisz opaść na kolana, lub w inny sposób czołgać się za swoim odkrywcą świata, usuwając z jego drogi przeszkody i wyjmując z jego łapek najróżniejsze rzeczy, które będzie próbował włożyć sobie do buzi. Czołgając się w ten sposób oboje ćwiczycie swoje nogi i stawy, oboje też próbujecie dowiedzieć się, co też piszczy w trawie.

Babcia Zosia

        {fcomment)


Poprawiony: wtorek, 07 stycznia 2014 18:43