Odwiedź Pinokia w Collodi Drukuj Email
Wpisany przez Tomasz Bielecki   
czwartek, 13 maja 2010 15:56

Odwiedź Pinokia w Collodi 

 

Wielka frajda dla wnuków! Obowiązkiem światłych babć jest zapoznawanie swoich wnuków z perłami europejskiej kultury, dlatego coraz więcej z nich wiezie je do Włoch by od małego mogły cieszyć się urokami Florencji i Pizy.
Kiedy jednak już zmusicie maluchy do podziwiania Dawida na Piazza delle Signoria, a będzie pędzić je w stronę Krzywej Wieży w Pizie, zróbcie coś co sprawi, że toskańskiej wyprawy nie potraktują jak niezasłużonej tortury. Skręćcie do Collodi.
Tej niewielkiej miejscowości położonej między Pistoią a Pizą ukradł imię dziennikarz i pisarz Carlo Lorenzini. Zaangażowany w działalność niepodległościową Lorenzini założył pierwszą włoską gazetę dla dzieci „Il Giornale di Bambini”, a w roku 1883 zrobił im wspaniały prezent publikując książkę „Przygody Pinokia”. Podpisał ją nazwiskiem Carlo Collodi i od tej pory nikt nie pamięta o pełnej uroku miejscowości w Toskanii, a wszyscy o pisarzu, którego znają wszystkie dzieci świata.
 


Chcąc odzyskać nieco sławy, mieszkańcy Collodi założyli u siebie „Park Pinokia” i jest to miejsce , w którym wnuki oszaleją ze szczęścia, bo w 16-hektarowym ogrodzie znajdą tajemnicę, przygodę i wszystkie postaci znane z książki o pajacyku, co tak bardzo chciał być normalnym chłopcem. Starego ojca Gepetto, wrednego Kota z Lisem, groźnego Karabiniera, pełną uroku Wróżkę, a na koniec nawet Wieloryba, który pozwoli zwiedzającym wejść do swojej ogromnej paszczy. Minimum dwie godziny zwiedzania po krętych alejkach i zakamarkach parku.

A co dla babci? Babcia po uszczęśliwieniu wnuków będzie mogła odbyć spacer do przepięknych barokowych ogrodów położonej tuż obok Villi Garzoni. A potem w restauracji u jej podnóża, gdy wnuki zajmą się porcjami pysznych „gelati” czyli najlepszych na świecie włoskich lodów, uraczyć się lampką wspaniałego Brunello Montalcino.

Więcej wypić nie wolno, bo przed wami jeszcze droga do Pizy.

Tomasz Bielecki

 

 

Poprawiony: wtorek, 07 stycznia 2014 12:28