Czy robisz to, wchodząc do łóżka...? - Higiena seksu Drukuj Email
Wpisany przez S.Z   
środa, 29 lipca 2015 12:24

Czy robisz to, wchodząc do łóżka...? Higiena seksu


Seks to zdrowie? Oczywiście, ale tylko wtedy, gdy będą mu towarzyszyć równie zdrowe nawyki. Sprawdźcie, czy przestrzegacie poniższych zasad, wchodząc i... wychodząc z łóżka!


Higiena przed...
Każdy stosunek seksualny powinien poprzedzać prysznic. Nawet, jeśli prawidłowo dbamy o higienę miejsc intymnych, w ciągu dnia w tych okolicach gromadzi się szereg bakterii. Czy to znaczy, że ze spontanicznego seksu nici? Niekoniecznie. O ile pamiętamy, by regularnie podmywać miejsca intymne bądź używać nawilżanych chusteczek. W takim wypadku nie należy jednak zapominać o umyciu dłoni – stosunek seksualny często poprzedzają pieszczoty palcami oraz zadbaniu o higienę paznokci – należy regularnie je przycinać i wyrównywać, by nie spowodować okaleczenia partnera.
Jak zauważają twórcy kampanii „Kobiecość niejedno ma imię" ( www.kobiecosc.info ): - Czyste ręce są równie ważne w przypadku partnerki, jak i partnera, który zakłada prezerwatywę. Przecież bakterie, które się na niej znajdą, szybko powędrują w okolice intymne kobiety... A co, jeśli w planach macie wspólną kąpiel lub prysznic? Czy wówczas mycie przed również jest konieczne?
– Nie, po prostu nie zaczynajcie stosunku zaraz po wejściu do wanny/kabiny. Najpierw opłukajcie się nawzajem wodą, najlepiej z dodatkiem kosmetyku myjącego – przecież to doskonały sposób na grę wstępną. A całą zabawę zakończcie – ponownym prysznicem – dodają.
...i po!
Namiętne igraszki, a zaraz po nich – zaśnięcie w czułych objęciach. Niestety, taki scenariusz tylko w filmach. Po każdym stosunku seksualnym zaleca się bowiem oddanie moczu, by usunąć bakterie z cewki moczowej oraz umycie miejsc intymnych w ciepłej, ale nie gorącej wodzie z dodatkiem emulsji do higieny intymnej. Na szczególną uwagę zasługuje higiena w sytuacji, kiedy kobieta jest w trakcie miesiączki. Jeśli para zdecyduje się na współżycie, wówczas należy pamiętać o zabezpieczeniu łózka np. ręcznikiem oraz wzięcia prysznica jak najszybciej po zakończeniu stosunku – w tym czasie ryzyko infekcji intymnej wzrasta dwukrotnie. Prysznic jest oczywiście wskazany w przypadku obojga partnerów.
- Niektórym osobom wydaje się, że pójście do łazienki zaraz po stosunku jest „nieromantyczne" - zauważają twórcy serwisu www.kobiecosc.info.  – Pytanie, czy bardziej romantyczne jest zasypianie bez prysznica i w nieświeżej pościeli... Oprócz oczywistych względów, które wymuszają od nas zadbania o higienę po seksie, dochodzi też przecież fakt, że w czasie zbliżenia wzmaga się proces pocenia organizmu. Warto też przy tym pamiętać o regularnej wymianie ręczników – nie należy używać ich dłużej niż przez tydzień, a te, stosowane do higieny intymnej – jeszcze krócej. Jeśli zachodzi taka potrzeba, po stosunku należy wymienić również bieliznę.
Seksowne warunki
Równie ważne dla zdrowia intymnego jest stworzenie „seksownych warunków". I mimo, że większość z nas rozumie pod tym pojęciem nastrojowe światło, zapalone świece czy aranżację sypialni, nie mniej ważna jest świeża pościel, czyste prześcieradło i – powietrze. Duszna, niewywietrzona sypialnia, poplamione prześcieradło, niezmieniana od miesiąca pościel – takie warunki nie tylko zniechęcają do miłosnych uniesień, co niosą ze sobą niebezpieczeństwo zakażenia infekcją intymną.
O warunki warto zadbać także, jeśli kochamy się poza sypialnią. - Pewnie, że seks na tylnym siedzeniu samochodu to świetna sprawa, ale jeśli będziemy mieć pod ręką coś, co na nie położymy, by uniknąć kontaktu z bakteriami – wcale nie straci swojej rangi - zauważają twórcy www.kobiecosc.info. Także w sytuacji, gdy mamy w planach seks w wannie, warto ją wcześniej dokładnie wyczyścić, bo w wilgotnym środowisku bakterie roznoszą się wyjątkowo szybko. Szczególnej uwadze powinniśmy też poddać wszelkie gadżety, które wykorzystujemy w czasie seksu – należy je umyć zarówno przed, jak i po stosunku. Pamiętajmy też, by traktować je niemalże jak szczoteczkę do zębów – nie wolno się nimi wymieniać ani pożyczać...


Może nam się wydawać, że skoro seks ma być „chwilą zapomnienia", myślenie o powyższych szczegółach odziera go z całego romantyzmu i skutecznie psuje nastrojową atmosferę. Jeśli zadbamy o te szczegóły przed i po, będziemy mogli oddać się atmosferze bez reszty w trakcie tej najważniejszej części. - Kochajmy się więc – na zdrowie! – podsumowują twórcy serwisu Kobiecość niejedno ma imię ( www.kobiecosc.info ).

Odkryj „Kobiecość niejedno ma imię" na Facebooku: http://www.facebook.com/kobiecoscniejednomaimie 

 

/źródło - PR &Marketing/Cloud9 /


 

Poprawiony: środa, 29 lipca 2015 12:42