"Dysonans" Drukuj Email
Wpisany przez Gaina   
środa, 27 stycznia 2010 09:09

„Dysonans”

Hrabia Zygmunt Krasiński namówił swą młodą żonę, Elizę z Branickich do spędzenia zimy w Nicei w willi, wynajętej tuż obok posiadłości Delfiny Potockiej.

altEliza zgodziła się, choć doskonale wiedziała, że Delfina to wielka miłość i muza jej męża. Była naiwna?  Nie kochała Zygmunta, albo odwrotnie, za bardzo go kochała? A może po prostu nie miała innego wyjścia,

skoro chciała zatrzymać przy sobie kapryśnego poetę? Co z tego wynikło, bardzo subtelnie i wnikliwie opisuje Ewa Stachniak w powieści „Dysonans”, opartej na listach trojga bohaterów dramatu (czy też farsy). Autorka jest Polką, mieszkającą w Kanadzie, piszącą po angielsku

- Budź szczasna, nie krasna – życzą Rosjanki swoim córkom. To porzekadło sprawdziło się w stu procentach w życiu Delfiny Potockiej, którą wróżki obdarzyły po narodzinach wielką urodą i licznymi talentami, szczególnie pięknym głosem, ale zapomniały o szczęściu. Rodzice wydali ją za bogatego potomka rodu Potockich, posiadającej pół Ukrainy. Mieczysław okazał się niezrównoważonym psychicznie okrutnikiem. Bił Delfinę i poniżał. Urodziła mu pięcioro dzieci, ale tylko jedno żywe. Zresztą i ta córeczka umarła na szkarlatynę w wieku 4 lat. Delfina uciekła od męża za granicę. Wśród Wielkiej Emigracji w Paryżu była podziwiana i uwielbiana (łączyła ją wielka przyjaźń z Chopinem, śpiewała mu tuż przed śmiercią), ale pozostawała w dwuznacznej sytuacji. Zygmunt Krasiński, jako syn napoleońskiego generała, który przeszedł na stronę caratu i przez wielu uważany był za zdrajcę, cierpiał na melancholię. Napisał już „Nieboską komedię”, i choć została znakomicie przyjęta, despotyczny ojciec  lekceważył poetyckie mrzonki syna. Szukał dla Zygmunta bogatej żony. A tu syn zakochał się w osławionej mężatce i odmawiał zerwania romansu. Tak długo zmuszał go do właściwego ożenku, że dopiął swego. Znalazł synowi najbogatszą pannę i sam się do niej zalecał w jego imieniu.

Eliza Branicka marzyła, by zadośćuczynić zbrodnie rodziny, współpracującej z caratem po powstaniu listopadowym,. Wiedziała o romansie Zygmunta, ale postanowiła się poświęcić dla wieszcza narodowego. Jak wiele ją to kosztowało, przekonała się podczas tamtej pamiętnej zimy w Nicei. Miała małe dziecko, z drugim była w ciąży i musiała zachowywać poprawne stosunki z ukochaną męża.

A jednak wciąż jest to najbardziej romantyczny romans romantyzmu. Delfina i Zygmunt musieli się rozstać, ale pisali do siebie niezwykle często do końca życia. A Elizie, niekochanej żonie, poeta poświecił wzruszające wiersze. I w jakiś sposób był z nią szczęśliwy.

Ewa Stacniak „Dysonans”. Świat Książki

Gaina

Poprawiony: piątek, 10 stycznia 2014 17:28