Finansowy sukces dzieci w rękach rodziców Drukuj Email
Wpisany przez S.Z   
czwartek, 27 listopada 2014 12:42

Finansowy sukces dzieci w rękach rodziców


Jak twierdzi Warren Buffet, to wiek, w którym uruchamiamy pierwszy biznes ma największy wpływ na sukces w życiu. Finansowa zaradność nie bierze się jednak znikąd – przedsiębiorczym nastolatkiem, a później dorosłym stać się można przede wszystkim dzięki wiedzy przekazywanej przez rodziców i obserwacji ich finansowych poczynań. - Czego Jaś się o finansach nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał – podsumowuje Piotr Minkina z Union Investment TFI.


Sukces na miarę Warrena Buffeta nie jest być może pisany każdemu z nas i zapewne nie każde dziecko da się wychować na rekina finansjery. Finansowa zaradność jest jednak jedną z podstawowych umiejętności, która pozwala nam sprawnie poruszać się w świecie pieniędzy: zapewnić sobie odpowiedni status życia, a przy okazji efektywnie i bez obaw korzystać z dostępnych produktów finansowych. Nasze podejście do własnego budżetu jest jednak nie tyle zbiorem wyuczonych twierdzeń dotyczących pieniędzy, co ogólną postawą. Na jednym biegunie są ci, którzy boją się pieniędzy i unikają podejmowania decyzji w tym zakresie. Są również tacy, którzy czują się w temacie swobodnie, odważnie sięgają po korzystne rozwiązania, wykorzystują możliwości lub samodzielnie ich poszukują.

- Tak jak system wartości czy podejście do drugiego człowieka, świadomość finansowa buduje się w dzieciach już od najmłodszych lat – mówi psycholog i socjolog, dr Lidia Czarkowska. - Pierwszym i najbardziej znamiennym wzorcem są rodzice – to oni swoją postawą i swoim życiem pokazują dziecku, w jaki sposób radzić sobie z codziennymi finansami. Jeśli pieniądze nie są tematem tabu, wokół którego gromadzą się emocje podszyte lękiem, to łatwiej zbudować w dzieciach zdrowe przekonania i postawy. Gdy nauczymy dzieci, jak efektywnie zarządzać środkami, jak działają mechanizmy rynkowe i jak poruszać się w tym świecie, żeby odnieść sukces, z większym prawdopodobieństwem z naszego dziecka wyrośnie świadomy finansowo i zaradny dorosły – mówi dr Czarkowska.
- Jesteśmy jeszcze młodym społeczeństwem, jeśli chodzi o gospodarkę wolnorynkową. Dopiero wpajamy sobie zasady, które nią rządzą: uczymy się, czym jest stopa procentowa, a czym fundusze inwestycyjne, jak założyć własny biznes i jak skutecznie go prowadzić – mówi Piotr Minkina, ekspert Union Investment TFI. – Ma to bezpośrednie odzwierciedlenie w finansowej zaradności Polaków. Jak pokazują badania rynkowe, aż 85% z nas nie oszczędza, boimy się bardziej zaawansowanych produktów finansowych, a jednocześnie kuszeni nierealnymi zyskami wciąż dajemy się złapać w pułapki nieuczciwych instytucji. Boimy się także skorzystać z okazji i założyć własny biznes – strach przed niepowodzeniem blokuje aż 76% z nas – zauważa Piotr Minkina.
Nasza finansowa zaradność w bardzo dużej mierze zależy więc od sytuacji, w której dorastamy – od gospodarki w kraju, a przede wszystkim od przekonań panujących na temat finansów w rodzinie. Obserwując bierność finansową rodziców i nieporadne zarządzanie budżetem, z dużym prawdopodobieństwem dziecko wyrobi w sobie podobną postawę w dorosłym życiu. Z kolei otwarte podejście do pieniędzy, budowanie w dziecku przekonania o jego sprawczości w zakresie własnego budżetu, pokazywanie mechanizmów i narzędzi, którymi może się posługiwać, zbuduje jego pewność siebie i śmiałość w samodzielnym podejmowaniu decyzji finansowych. – Od tego, jaką postawę finansową reprezentują rodzice, w dużej mierze zależał będzie sukces dziecka w dorosłym życiu. Warto więc pracę zacząć od siebie, pamiętając o kilku prostych zasadach: rozmawiaj w domu otwarcie o pieniądzach, nie ukrywaj wydatków ani zakupów, nie kupuj na kredyt rzeczy, które nie są Ci niezbędne. I zapomnij o zasadzie „zastaw się, a postaw się" – podsumowuje Piotr Minkina.

 

/źródło - /

 

Poprawiony: czwartek, 27 listopada 2014 12:51