Strach przed światem Drukuj Email
Wpisany przez Babcia Polka   
środa, 18 kwietnia 2012 13:17

Strach przed światem

Moja synowa ciągle przypomina swojej czteroletniej córce aby ta „uważała” na obcych ludzi. Doszło do tego, że gdy odwiedziłam ją ze swoją koleżanką, to mała nie pozwoliła pocałować się na dzień dobry. Synowa uznała, że dziecko ma prawo do takiego zachowania. Nam jednak zrobiło się przykro, uznałyśmy, że Magdusia jest źle wychowywana. Kto ma racje?   Anna

Odpowiedź: 

Przyznaję rację synowej. Po pierwsze dzieci (dorośli zresztą również) powinni krytycznie traktować nowo poznane osoby. Na bliższe kontakty można sobie pozwolić dopiero po bliższym poznaniu. Małe dziecko nie może brać za rękę każdego, kto je do tego zachęci.  Przecież może to być dla niego groźne. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Z tego samego też względu nie może wsiadać bez opieki do cudzego samochodu ani do windy. Ponadto ma prawo do tego, aby nie pozwolić się całować. Z tak odmową może się zetknąć nawet ktoś z rodziny ( bo np. brzydko pachnie). Nie ma się co obrażać, lecz uszanować decyzje malucha.

 

Anno, oburzyłaś się, gdyż Magdusia nie chciała przywitać się czule z twoją koleżanką, ale przecież to Ty dobrze znasz te koleżankę. Dla Twojej wnuczki jest to obca osoba. Mała zachowała się prawidłowo, asertywnie, czyli chroniąc własna prywatność. Powinnaś być dumna z dziewczynki. Przecież nie chciałabyś, aby Magdusia rzucała się w objęcia każdej obcej dla siebie osoby?  Bałabyś się, że kiedyś ktoś spróbuje skrzywdzić małą.

 

Na koniec przypomnę Babciom kilka rad (oczywistych), które pozwolą uniknąć przykrych sytuacji, podobnych do tej, opisanej przez Annę: 

Nie mówcie do obcych dzieci „ Pójdziesz ze mną? Daj rączkę? Zabiorę cię”. Tak się mawia zwłaszcza do płaczących dzieci. Nie wiadomo właściwie po co? Żeby je przestraszyć? Czy też utwierdzić w przekonaniu, że mogą odejść od mamy kiedy zechcą, że to będzie dla nich bezpieczne? 

Swego czasu miałam problem z moją wnuczką Basią, która ni stąd ni zowąd nabrała zwyczaju uciekania mi w sklepie i chowania się miedzy regałami. Było to strasznie dla mnie denerwujące i niebezpieczne dla niej, mogła się przecież zagubić. Poprosiłam więc pana z ochrony, żeby jej ostro zwrócił uwagę, powiedział stanowczo, że nie wolno chować się w sklepie. Tak, przestraszył ją, ale kuracja pomogła. 

Nie nachylajcie się na wózkiem i nie szczebioczcie do niemowlaka. To nie higieniczne. 

 

Nie częstujcie dzieci łakociami, bez spytania rodziców, czy możecie to zrobić. 

Nie zadawajcie najgłupszego na świecie pytania: kogo bardziej kochasz, mamusię czy tatusia? Widziałam nie jedno rodzinne przyjęcie, które zostało zniszczone przez szczera odpowiedź na to pytanie. A w ogóle to nie obrażajcie się na szczere uwagi małych dzieci (np. czemu ciocia jest gruba? Dlaczego ten pan ma brzydkie zęby? itp.) Dzieci z czasem nauczą się kłamać z uprzejmości. Problem sam minie. 

Babcia Polka

 

 

Poprawiony: sobota, 11 stycznia 2014 12:34