Jesienne smutki i smuteczki PDF Drukuj Email
Wpisany przez S.Z.   
środa, 09 listopada 2011 10:12
Jesienne smutki i smuteczki

Jeżeli kobieta czuje, że opada na siłach niczym jesienny liść, to znaczy, że dopadło ją jesienne przesilenie. Po słonecznych dniach w czasie lata, gdy zarówno nasze ciało, jak i dusza odpoczywają, jesień przynosi potrzebę regeneracji.

altBrak słońca zabiera uśmiech z naszych twarz, ponieważ promienie słoneczne pobudzają endorfiny, a więc hormony szczęścia. Opalenizna znika, a wraz z nią dobry humor. Włosy, które w czasie wakacji wydawały się rozświetlone nagle okazują się szare i zniszczone. Ubrania, które nosiło się w tym samym sezonie rok temu dziwnym trafem już do nas nie pasują, nic nam się nie chce i mamy ochotę zasnąć snem zimowym jak zwierzęta, po to by obudzić się na wiosnę. Nie musi tak być!

Postaw na aktywność
Jesień to piękna pora. Wystarczy włożyć ciepły sweter i wybrać się na spacer do parku czy lasu, gdzie docenimy mnogość barw na drzewach. Kontakt z przyrodą zawsze pomaga, zwłaszcza tym, którym powrót do pracy dał się już we znaki i mają dość codziennej rutyny. W takim momencie warto wybrać się na wycieczkę za miasto lub pobiegać w pobliskim parku. No właśnie – sport. Udowodniono, że aktywność fizyczna sprzyja dobrej kondycji, również tej psychicznej.
Samozadowolenie przyjdzie nie tylko z utratą kilogramów, lecz przede wszystkim z samego faktu obcowania ze swoim ciałem. Gdy czuje, że robimy coś dla niego, odwdzięczy się nam dobrym wyglądem i sprawnością. Sport nie musi jednak oznaczać żmudnych ćwiczeń w samotności. Wystarczy zabrać swego partnera na wspólny spacer czy poranne bieganie. Na wiadomość o zabawach na świeżym powietrzu dzieciaki pewnie też się ucieszą, a każda kobieta poczuje, że robi coś dobrego dla rodziny. Wspólne spędzanie czasu poza domem sprzyja wzmocnieniu więzi między rodzicami a dziećmi, które często w trakcie codziennych zajęć czują się zapomniane i niedoceniane.
Jesienna depresja zażegnana!
Jesienna „deprecha” nie musi dopadać kobietę, jeżeli ta, przygotuje się na ten czas. Nagły spadek temperatury, coraz wcześniejszy zmierzch i powrót do codziennych obowiązków to najczęstsze powody do apatii. Stan depresyjny często nazywany jest Sezonowymi Zaburzeniami Afektywnymi lub Nastroju ( ang. Seasonal Affective Disorder). Angielski skrót to SAD, a więc zawiera grę słowną. Słowo to oznacza bowiem również „smutny”. Innymi dolegliwościami poza utratą humoru, jaki dopisywał nam podczas lata, to ospałość, zmęczenie, wzmożony apetyt na słodycze, którymi chcemy zrekompensować sobie poczucie beznadziejności, drażliwość oraz spadek libido.
Koniec lata to koniec beztroskich dni, podczas których pozwalaliśmy sobie na więcej. Na przygnębienie wpływa również nasza dieta, dlatego każdy z nas powinien w trakcie jesieni szczególnie zwracać uwagę na swoje menu. Owoce, warzywa, różnorodne produkty, zwłaszcza te, które wyglądają kolorowo na talerzu poprawią nam nastrój i wzmocnią nasza odporność. Gdy jest nam naprawdę nieswojo – sięgnijmy po herbatki ziołowe, które uspokoją nas i ukoją nasze nerwy. Odprężenie osiągniemy też podczas kąpieli w wannie czy zabiegom kosmetycznym, które przypomną każdej zaniedbanej mamie o swojej kobiecości. Poza tym zawsze można iść na zakupy. A te, jak wiadomo, zawsze poprawiają kobiecie humor...

/źródło - Cyrek IT/

Poprawiony: wtorek, 07 stycznia 2014 21:36