Bezpieczny seks po...pięćdziesiątce? Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 07 października 2011 17:38
Bezpieczny seks po...pięćdziesiątce? - odpowiedź na pytanie z 1 str. 
 
Jestem po menopauzie, nie mam stałego partnera lecz od czasu do czasu spędzam z nowo poznanym panem miłosną noc. Czy możemy kochać się bez użycia prezerwatywy? Czy dla pani prawie 60. letniej jest to bezpieczne?
 
Gdy dawno temu pracowałam w „Kobiecie i Życiu” (tej z „Satyrą w Krótkich Majteczkach” na ostatniej stronie) przynajmniej raz w roku przychodził do redakcji list od młodej dziewczyny z pytaniem, czy to prawda, że podczas pierwszego w swoim życiu stosunku nie zachodzi się w ciążę. Czytając teraz list od 60.letniej czytelniczki mojego portalu, przypomniały mi się tamte lata, tamto naiwne podejście do seksu, a raczej jego niepożądanych skutków. Okazuje się, że można tę naiwność przechować w sobie przez tyle lat i ani raz nie sparzyć się, to doprawdy niebywałe.
Niestety, muszę być realistką, odpowiadam więc, że tak jak pierwszy stosunek nie chroni przed niepożądaną ciążą, podobnie jeden z ostatnich przed zarażeniem się którąś z chorób przenoszonych drogą płciową (wenerycznych). W obu przypadkach dobrym zabezpieczeniem jest prezerwatywa.
Mojej rówieśniczce doradzę ponadto, że nie ma co zżymać się na kondomy. W naszym wieku przykrą dolegliwością jest tzw. suchość pochwy, przeszkadzająca w osiągnięciu satysfakcji seksualnej. Prezerwatywy zaś są mocno nawilżane żelami także zapachowymi, a nawet smakowymi.
Babcia Polka

 
Poprawiony: sobota, 11 stycznia 2014 12:28