Bonviva - uciążliwą kuracją osteoporozy? Drukuj Email
Wpisany przez S.Z.   
środa, 13 lipca 2011 09:39

Bonviva - uciążliwą kuracją osteoporozy?

Bonviva to tabletka przyjmowana raz w miesiącu w przypadku osteoporozy. Trzeba ją połykać rano na pusty żołądek i przez godzinę chodzić. Zastanawiam się, czy zaczynać tak uciążliwą kurację? Może więcej z niej szkody niż pożytku?

A cóż to za uciążliwość? Wstać rano (i tak się przecież wstaje codziennie) połknąć na czczo tabletkę, popijając ją szklanką czystej wody (nie gazowanej) i przez co najmniej godzinę nie kłaść się i nie schylać, nic nie jeść, nic nie pić  (chyba, że jeszcze trochę czystej wody), nie przyjmować żadnych innych leków. I całej tej „uciążliwości”  trzeba się poddać tylko raz w miesiącu. Doprawdy nie jest to żadne poświęcenie.
 
A co się zyskuje? Możliwość odbudowy i wzmocnienia własnych kości. Do niedawna w ogóle nie było to możliwe. Kobiety chorujące na osteoporozę były skazane na samoistne  złamania kręgów, skutkiem czego powstaje tzw. starczy garb. Widuje się przecież takie osoby (również mężczyzn): mają wyraźnie, mocno zaokrąglone plecy i głowę pochyloną nad klatką piersiową, czasem wręcz zwisającą bezsilnie.  Do tego dochodzi ból pleców i szyi. Skoro więc da się tego uniknąć, to co, nie można przez godzinę w miesiącu postać? Nie można raz na trzydzieści dni zjeść śniadania o godzinę później niż zwykle? Jakie tu mogą być wątpliwości?

No dobrze, przyznaję, wątpliwości mogą być, dotyczą one skutków niepożądanych. Pacjentowi najbardziej zagraża zgaga, niestrawność, nudności i poparzenie przełyku. W większości przypadków skutków tych można uniknąć, o ile lek przyjmuje się prawidłowo. Trzeba pamiętać, że zawiera on  kwas ibandronowy, który podrażnia błony śluzowe żołądka i przełyku. Dlatego właśnie po zażyciu Bonviva trzeba tułów utrzymywać w pionie, tak aby nic z żołądka nie przelało się do przełyku. Ja w tym dniu prasuję, lub wychodzę z psem na spacer, ale przed połknięciem tabletki zakładam buty i ubieram moją suczkę w obrożę po to, abym nie musiała się już schylać (pamiętam o ryzyku przelania się).  
Ponadto nie należy zaraz po Bonvivie przyjmować innych leków, gdyż mogą one wzmóc drażniące działanie wspomnianego kwasu (zwłaszcza salicyle). Nie wolno też przyjmować leków przeciwko zgadze, zobojętniających kwas żołądkowy. Zawierają one wapń, który tworzy z kwasem ibandronowym nierozpuszczalne i nieaktywne kompleksy. Oznacza to, że kwas ten zostanie uwięziony zanim zacznie oddziaływać leczniczo na kości. Kuracja okaże się nie skuteczna, zmarnowana (a nie jest tania). Z tego też powodu nie wolno tabletek Bonviva popijać mlekiem (zawiera ono wapń) a najlepiej w dniu, gdy zażywamy tabletkę zrezygnować ze śniadania złożonego z nabiału i innych produktów bogatych w wapń (np. orzechy, ryby, o ile ktoś jada to na śniadanie).
 
Tabletki Bonviva działają tak, jak niewiele specyfików. Naprawiają bowiem w naszych organizmach to, co uszkodziła starość. Mogą one nie tylko cofnąć utratę tkanki kostnej ale spowodować ich odbudowę. W efekcie nasze kości znów stają się mocne i niełamliwe, takie jak przed menopauzą.  Niestety Bonviva, nie redukuje ryzyka złamania szyjki kości udowej.

Nie ma więc co obawiać się Bonvivy i pamiętać o niej nawet wtedy, gdy lekarz powie: O to tylko osteopenia. Ma pani zmniejszoną gęstość kości, lecz nie jest to stan patologiczny. To jeszcze nie osteoporoza.
Trzeba wtedy odpowiedzieć: Panie doktorze nie chcę mieć osteoporozy, chcę jej zapobiec, słyszałam o takich tabletkach…
Oj, nie lubią lekarze takich gadek, podobnie jak nie lubią zapobiegać chorobom. Udzielają o tym tylko mądrych wywiadów  w telewizyjnym „Pytaniu na śniadanie”.
O Bonvivie trzeba wiedzieć jeszcze, że jest lekiem tylko na receptę i że nie jest tania (mimo iż leczy z choroby prowadzącej do inwalidztwa nie jest refundowana). Rozpiętość jej ceny w aptekach jest bardzo duża: od 48 zł za tabletkę do 119.
Kurację Bonvivą zleca lekarz – ortopeda po badaniu gęstości kości. Odbywa się to w specjalistycznej przychodni, która ma podpisaną umowę z NFZ. Na badanie to trzeba mieć skierowanie od ginekologa, czasem udaje się je wydusić od lekarza domowego.  Badanie powtarza się najczęściej raz w roku, znów idzie do ortopedy, a on kurację tabletkami przedłuża lub nie, gdyż może już być niepotrzebna. Nasze kości odmłodniały.
Babcia Alinka