Co robić by dzieci nas słuchały? Kilka słów o dyscyplinie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Minimini   
piątek, 13 maja 2011 15:17

Co robić, by dzieci nas słuchały? Kilka słów o dyscyplinie

Grzeczny, zdyscyplinowany, wykonujący wszystkie polecenia maluch to marzenie wielu rodziców. Często rzeczywistość jest jednak inna: złość, upór i słówko "nie", wykorzystywane przy każdej nadarzającej się okazji. Oto codzienność wielu rodzin.
altSytuacje takie z pewnością są niezwykle frustrujące. Warto jednak spojrzeć na nie z nieco innej perspektywy; wiele przypadków nieposłuszeństwa naszych milusińskich nie wynika z czystej, dziecięcej złośliwości i złej woli, nie świadczy też o brakach czy niedociągnięciach w wychowaniu. Poniżej prezentujemy kilka przydatnych rad, które pomogą skuteczniej egzekwować polecenia.
Ustalcie jasne zasady
Częstą przyczyną braku posłuszeństwa jest niezrozumienie reguł. Warto więc poświęcić trochę czasu na spokojną rozmowę o ważnych zasadach. Istotne jest, by dzieci dobrze rozumiały, czego i z jakiego powodu od nich oczekujemy. Ciekawym pomysłem jest przygotowanie wraz z dzieckiem regulaminu lub kodeksu:  na dużej kartce spisujemy najważniejsze zasady, np. "po zabawie sprzątamy klocki", przy każdym z punktów umieszczając odpowiedni rysunek. Umożliwi to szybkie odwołanie się do danej zasady w sytuacji wymagającej interwencji.
Jeśli podczas tworzenia kodeksu potraktujemy malucha jako równorzędnego partnera i przedyskutujemy z nim wszystkie kwestie, upewniając się czy zrozumiał je i zaakceptował, będzie nam łatwiej egzekwować reguły.
Konfliktowe "nie"
Kategoryczny zakaz często budzi reakcję sprzeciwu. Dlatego zasady należy formułować w sposób pozytywny, starając się unikać drażliwego słówka "nie". Dzieciom łatwiej jest zmienić sposób postępowania, jeśli stare, niepożądane nawyki zostaną zastąpione poprawnymi. Zamiast mówić "nie rób bałaganu!", powiedz "zostaw po sobie porządek".

Konksekwencja
Wielu rodziców jest przeciwnych stosowaniu kar, powołując się na tzw.  "wychowanie bezstresowe". Rzeczywiście- kary często nie przynoszą oczekiwanego rezultatu, stając się wręcz źródłem jeszcze większego konfliktu. Jednak nie oznacza to, że można z nich całkowicie zrezygnować; dziecko nie jest w stanie właściwie ocenić swojego zachowania. Kara jest więc prostym działaniem mającym na celu pokazanie mu, że określone działanie jest niepożądane. Aby kara była skuteczna, musi być powiązana z zachowaniem, stanowić jego naturalną konsekwencję. Konsekwencje naturalne wynikają z istoty działania, np. jeśli  dziecko w złości podrze kartkę,     na której rysowało, nie dostanie następnej; jeśli będzie zwlekało z uporządkowaniem pokoju, nie zdążycie pójść na spacer przed obiadem, itd.
Rolą rodzica jest wyraźne wskazywanie dziecku, że poniesione konsekwencje wynikają bezpośrednio z danego zachowania.
Mówmy o uczuciach
Poprzez odwoływanie się do swoich emocji ułatwiamy dziecku wczucie się w naszą sytuację, dostrzeżenie perspektywy drugiego człowieka. Wróćmy do przykładu bałaganu w pokoju: mówiąc np. "dlaczego ty nigdy po sobie nie sprzątasz" nie dajemy maluchowi szans na zrozumienie naszego gniewu, co wyzwala wiele negatywnych uczuć i może prowadzić do zaognienia sytuacji. Natomiast wysyłając komunikat typu "ja" pod postacią zdania "jest mi przykro, że jest tu taki bałagan- cały ranek sprzątałam mieszkanie a teraz moja praca poszła na marne" pozwalamy dziecku zrozumieć, że jego działania mają niemiłe konsekwencje dla innych.
Najważniejsza jest stałość
Dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Jednym  z czynników, który warunkuje ten stan jest świadomość niezmienności obowiązujących reguł.  Poczucie stałości zasad pozwala dziecku nauczyć się ich przestrzegania. Nie ma nic gorszego niż reguły płynne, ustalane na bieżąco, zmieniające się w zależności od sytuacji i nastroju rodzica.
Pamiętajmy, że dziecko nie jest naszym wrogiem. Nieposłuszeństwo naszych pociech w większości przypadków nie wynika ze złośliwości;  nie rozpatrujmy zatem egzekwowania zasad jako wojny, którą zwycięży silniejszy lub sprytniejszy. Potraktujmy dziecko jak partnera, spójrzmy na świat jego oczami, spróbujmy ułatwić mu naukę funkcjonowania w świecie norm i reguł stworzonych przez dorosłych.
Dużo łatwiej i przyjemniej jest współpracować niż walczyć!
Więcej cennych porad dotyczących poszukiwania opiekunek oraz informacji na temat bezpieczeństwa dzieci na różnych płaszczyznach życia znajdziecie na blogu eksperckim w portalu
www.placezabaw.minimini.pl.

 

 /źródło - Spinhouse PR/


Poprawiony: wtorek, 07 stycznia 2014 21:20