Ursynowski Dzień UTW Drukuj
Wpisany przez Zofia Zubczewska   
poniedziałek, 18 maja 2009 20:59

Ursynowski Dzień Uniwersytetów Trzeciego Wieku

Odbył się w niedzielę, 17 maja 2009

Pogoda była taka sobie. Trochę za zimna, ale na szczęście nie padało. Po alejkach Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie kręcił się spory tłumek starszych państwa. Jedni przyszli popatrzeć co też się wyprawia na tym Ursynowie, inni czekali na swoją kolej do występu. Ludzie wchodzili i wychodzili przez główną bramę Uczelni. Ruch był duży. Wzdłuż szerokiej alei rozstawiono namioty – kramy, a w nich można było obejrzeć i kupić różności wyprodukowane przez seniorów. Bo pomysł Dnia UTW był taki – zapraszamy uniwersytety z całej stolicy oraz okolic, po to by zaprezentowały swoje osiągnięcia. Organizatorem Dnia był Ursynowski UTW im. J.U. Niemcewicza przy SGGW.

Co mogą seniorzy

 Praktycznie wszystko: tańczyć, śpiewać, pisać wiersze, zdobić talerze, lepić garnki, haftować serwetki, robić szablą… i co tam jeszcze komu się zamarzy. Tak właśnie działają Uniwersytety. Ich życie zaczyna się od pragnienia jednego (zazwyczaj) człowieka, który zaraża tym swoim pragnieniem inne (zazwyczaj najbliższe) osoby. Nie inny początek miała działalność Ursynowskiego UTW. – Siedem lat temu byłam na spotkaniu koleżeńskim mojej klasy z podstawówki. Chodziliśmy do Szkoły Nr. 8, mieszczącej się przy ulicy Skaryszewskiej – wspomina pani Irena Wieluniecka - Rogulska, Prezes UUTW. – Tam usłyszałam o uniwersytetach trzeciego wieku. Bardzo mi się spodobały. Zapragnęłam, aby taki powstał na Ursynowie. Zaczęłam o tym mówić znajomym, rodzinie, kolegom, szukać pomocnych osób. Pomysł podchwycił ówczesny rektor SGGW pan prof. Tomasz Borecki i tak, cztery lata temu, przy jego uczelni powstał nasz Uniwersytet. Od tamtego czasu liczba studentów podwoiła się, a ciągle mamy więcej chętnych niż możemy przyjąć na nasze zajęcia, do zapisu na UUTW jest już długa kolejka. Utrzymujemy te rodzaje zajęć, które cieszą się największym zainteresowaniem, ale wprowadzamy też nowości, np. zajęcia plastyczne.

Oferta programowa uniwersytetów powstaje tak: grupa założycieli ustala, co powinno w niej być. Zazwyczaj są to nauka języków obcych (ponieważ ćwiczy pamięć, pozwala zachować młodość umysłu), taniec (bo rozwija ogólną sprawność, ćwiczy koordynacje ruchów i poczucie równowagi), chór (gdyż przyjemność płynąca ze wspólnego śpiewania ma wymiar psychoterapii). Do tego dochodzą wykłady z psychologii i prawa, kursy komputerowe, a także zajęcia „pozalekcyjne” np. wycieczki. Do prowadzenia zajęć trzeba znaleźć specjalistę, gdy go nie ma, zajęcia muszą wypaść. A czasem powstają na skutek zainteresowania grupy studentów, czyli oddolnie, jak to dawniej mówiliśmy. Tak właśnie powstał Zespół Pamiętnikarski UTW im. Haliny Szwarc przy Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, czy Zespół Tańca Ludowego przy Klubie Seniora w Widoku, dzielnicy Skierniewic.

Co przyciąga do uniwersytetów

Na festynie usłyszałam, że Uniwersytety dają emerytom możliwość spełniania marzeń. Wcześniej, zajęci pracą i wychowywaniem dzieci, nie mieli czasu dla siebie. Marzenia o tańcu, malowaniu, pisaniu musiały schodzić na dalszy plan. Wielu z nas po prostu przestało zawracać sobie nimi głowę. Po co trwonić czas na nierealne mrzonki? Aż tu proszę, patrzą i oczom nie wierzą – w jesieni życia można nauczyć się tego, o czym marzyło się za młodu np. argentyńskiego tanga, lub czegoś nowego, o czym przed laty nikt w Polsce nie słyszał np. Tai Chi, chińskiej gimnastyki spowalniającej starzenie się.

Uniwersytety wyciągają seniorów z domowych pieleszy, z samotnego odosobnienia. Zachęcają do cieszenia się życiem i zabawy w przyjaznym gronie rówieśników. Na tym polega ich siła.

Zofia Zubczewska

1. Dzień UTW rozpoczął się korowodem, na który spadał deszcz mydlanych baniek.


 







2. Jako pierwszy na estradzie wystąpił chór UUTW Ursynowia Cantabile, on też zakończył część artystyczną Dnia. Chórem dyrygowała pani Krystyna Kowalska.









3. Furorę zrobił zespół taneczny UUTW Senior Show, istniejący od trzech lat. Początkowo zajęcia odbywały się w dwóch grupach, teraz już w siedmiu, na trzech stopniach zaawansowania. Latynoskiego kręcenia biodrami uczą Anna Wolnomiejska i Ernest Kolk ze szkoły tańca „Tropikalna”. Na scenie widać same panie, zapytałam więc dlaczego nie ma panów. Co z nimi? „Dla nich jest to za trudne” – odpowiedziały tancerki.




4. Cała widownia nuciła „Chryzantemy złociste” i „Przygodę na Mariensztacie” gdy z wielkim uczuciem wykonywał ja chór z Centrum Kultury Bemowo.









5. Bardzo malowniczo prezentował się Zespół Tańca Ludowego z Klubu Seniora ze Skierniewic, w historycznych strojach. Niektóre spódnice, wełniane, liczą sobie ponad 100 lat, a cały kostium waży kilkanaście kilogramów. Zespół istnieje dopiero od dwóch lat, a już zdobył liczne nagrody. W tym roku zajął pierwsze miejsce na VIII Festiwalu Chórów, Kabaretów i Zespołów Seniorów gdzie jurorem była pani Joanna Rawik. Maskotkami Zespołu są lalki w ludowych strojach. Ta na zdjęciu ma już 36 lat. Pani Alina Białkowska wyszykowała ją dla swojej córki, teraz bawi się nią wnuczka, chyba że lala jedzie z babcią na występy.


6. Poeci z Uniwersytetu Otwartego „Pokolenia” w Podkowie Leśnej rozbawili nas swoimi satyrycznymi wierszami, o wspólnej nazwie „Szuflada”. Motto występu brzmiało: nie pisz do szuflady, pokaż swoje prace innym.








7. Namioty z rękodziełem, także z oryginalnie zdobioną ceramiką, techniką dekuparzu. Panie Teresa Kordas
(od lewej) i Basia Janowska z UUTW prezentują swoje wyroby.

 







8. Widownia bawiła się świetnie.














 

Poprawiony: czwartek, 09 stycznia 2014 21:46