Osteopatia - młodsza siostra medycyny Drukuj Email
Wpisany przez S.Z.   
niedziela, 15 kwietnia 2018 09:29

Osteopatia – młodsza siostra medycyny

Medycyna osteopatyczna znana jest na świecie od ponad 140 lat. Jest metodą opartą na holistycznej wizji człowieka, która zakłada, że jego ciało jest całością. Osteopaci uważają, że leczenie powinno być kompleksowe i polegać na eliminowaniu pierwotnych przyczyn choroby, a nie jej skutków. Czym jest osteopatia i jakie leczy dolegliwości?

Osteopatia jest stosunkowo młodą metodą diagnozowania i leczenia. Jest jednak przede wszystkim filozofią opieki medycznej, stworzoną pod koniec XIX stulecia przez amerykańskiego lekarza. Andrew T. Still wpadł na trop medycyny opartej na stosowaniu technik manualnych, dzięki osobistemu doświadczeniu w łagodzeniu bólu głowy, który nękał go w młodości. Za pomocą odciążania odcinka szyjnego uzyskiwał efekt terapeutyczny – w odróżnieniu od ówczesnych leków i zabiegów, których działania nie dało się przewidzieć. Still zarzucił praktykowanie medycyny i oddal się studiom nad anatomią. Wychodził z założenia, że jeśli dany organ ma określony kształt – musi mieć określoną funkcję. Dzięki temu, Still nie tylko zbudował spójny system medyczny i teorię terapii, którą nazwał osteopatią, ale co ważne – zaczął odnosić spektakularne sukcesy!

Osteopatia traktuje człowieka jako psychofizyczną całość, która jest w stanie dynamicznej równowagi. Jej zaburzenie skutkujące chorobą jest dla osteopatii wyzwaniem. Still uważał, że „Każdy może znaleźć chorobę, chodzi o to, aby znaleźć zdrowie w człowieku”. Chodziło mu o adaptacyjne właściwości ciała, które za pomocą technik manualnych można pobudzić do walki m.in. z bólami głowy, bólami kręgosłupa, stawów, dyskopatią, bolesnym miesiączkowaniem czy zaburzeniami koncentracji. Techniki osteopatyczne są polecane również w przypadku zespołów psychosomatycznych, lękowych, depresyjnych i nerwicowych. Osteopaci uważają, że są w stanie pomóc nawet w przypadku urazów powypadkowych, czy okołoporodowych.

Im bardziej leczenie jest zorientowane na całość organizmu, tym jest głębsze i skuteczniejsze. Dlatego każdy osteopata powinien przyswoić podstawy bardzo dokładnej wiedzy teoretycznej oraz praktycznej na temat wszelkich struktur tkankowych (powięzi, więzadeł, stawów, nerwów, naczyń krwionośnych, struktur trzewnych, itd.) i współzależności oraz interakcji między nimi. Powinien także znać ich fizjologię i rozwój embrionalny – mówi Michał Matuszak, osteopata.

W USA praktykuje dzisiaj ponad 40 000 osteopatów. Mają oni te same prawa, co ich koledzy noszący tytuł lekarza medycyny. Pod koniec XX wieku, czyli stosunkowo niedawno, Europejska Federacja Osteopatyczna (EFO) postanowiła zarejestrować zawód osteopaty jako samodzielny zawód medyczny w Unii Europejskiej.

Osteopatia, w naszym kraju, rozwija się intensywnie od kilku lat. Powstało kilka szkół, które współpracują ze szkołami niemieckimi i belgijskimi. Po zakończeniu studiów otrzymuje się tytuł D.O. czyli Dyplomowany Osteopata, który w Polsce niestety nie jest uznawany, natomiast w wyżej wymienionych krajach już tak – tłumaczy Iza Jabłońska, założycielka MedereLab, przyszła osteopatka.
Osteopatia może stać się wybawieniem dla polskich pacjentów, którzy zmuszeni są korzystać z niewydolnych systemów rehalibitacyjnych czy sanatoryjnych. Z powodu braku dostatecznych informacji, polscy lekarze nie mają wiedzy na temat osteopatii, co pogarsza warunki wyjściowe do terapii. Pojawienie się osteopatów w Polsce, można więc traktować jako szansę – zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy.

/źródło - Member of Coollective/