Kotlety mielone na sposobów wiele Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 09 marca 2009 09:54

Kotlety mielone na sposobów wiele…

 Facet w restauracji zamawia u kelnera:
- Kotlet „pożarski” poproszę.
Kelner go zagaduje:
- Proszę uprzejmie, ale Pan to chyba jest strażakiem..?
- Tak. A po czym pan poznał? 
- Po kasku…

   Zatem mowa będzie o mielonych. Stara, prosta potrawa z ziemniakami gniecionymi, kapustą kiszoną (lub zasmażaną). Proste i pyszne.

   Paczka (na ogół ok.0,5 kg) mięsa mielonego, jedno jajko, podsmażona na brązowo cebula (1 lub 2 szt.), przyprawa do mięsa (ja używam pikantnej do grilla) -  nie żałować, posiekane 4-6 ząbków czosnku i sól do smaku. Mieszamy to wszystko dokładnie, następnie obtaczamy w bułce tartej i na patelnię.

 To co opisałem powyżej możemy traktować jako „bazę” bo…..
Do tej bazy możemy dodać np. podsmażone i posiekane pieczarki. Możemy też dodać sporą ilość posiekanej natki z pietruszki – ale wtedy już bez pieczarek (choć właściwie dlaczego?). Są tacy, co dodają namoczoną w wodzie lub mleku, a potem wyciśniętą z tych płynów bułkę. Ja uważam to za zbędny, tuczący wypełniacz i nie używam pieczywa.

   Obtaczanie kotlecików. Obtacza się kotlety w mące, w tartej bułce ale, spotkałem się też, z metodą obtaczania kotletów w „Kornfleksach” rozkruszonych na drobno. Robi to moja żona wsypując płatki kukurydziane do torebki foliowej i wałkując je aż się rozgniotą na pył.. Sposób super, bo kotleciki stają się wspaniale chrupiące.

   Gdzieś, na mazurskiej wsi zajadałem się kotletami mielonymi, w których, zamiast grzybów czy bułki, była świeża, drobno posiekana kapusta, wcześniej lekko obgotowana. A takie kotleciki z kapustą zalać np. pikantnym sokiem z pomidorów (jest taki na rynku) i poddusić – po prostu – mmmmalina.

   Kotlety mielone można też podawać np. w sosie grzybowym lub też rokpolowym . Jak zrobić te sosy? To proste jak banan.

   Sos grzybowy. Jeśli nie dysponujemy prawdziwkami, to używamy pieczarek, które pokrojone w talarki podsmażamy, ale na malutkiej ilości tłuszczu. Nim całkiem odparuje woda dodajemy śmietanę kwaśną 12%  ociupinkę zaprawioną mąką (co by się nie zważyła). Całość trochę dusimy, dodając przyprawy np. curry (ja dodaję i curry i tą pikantną do grilla). Tak przyrządzonym sosem polewamy uprzednio usmażone kotleciki, lub też podajemy go w sosjerce, niech stołownicy zrobią to sami.

   Sos rokpolowy (na bazie sera Lazur czy Rokpol). Wszystko jak wyżej, tyle że zamiast grzybów dajemy „pleśniowy” ser Rokpol lub Lazur. Ja dodaje często zielony pieprz ze słoiczka wraz z sosikiem tam zawartym. Bardzo to urozmaica walory smakowe. Pyszna bomba kaloryczna. Ale coś za coś…

   Jeśli myślicie, że to koniec rozmaitych wariantów spożywania popularnego „pożarskiego” to jesteście w błędzie. Bo może być sos… 

 

 

                                                 Smacznego życzy – zrzędliwy dziadek Stefan /Funiek/ z Warszawy

Poprawiony: czwartek, 09 stycznia 2014 22:33