Dom Rodzica Fundacji Spełnionych Marzeń Drukuj Email
Wpisany przez Zofia Zubczewska   
wtorek, 25 maja 2010 17:34

Dom Rodzica

Fundacja Spełnionych Marzeń założona przez Małgorzatę i Tomasza Osuchów osiem lat temu, przystąpiła do pracy, która ma pomóc w spełnianiu „przyziemnych” marzeń rodziców dzieci chorych na nowotwory, buduje Dom Rodzica.
O co chodzi? O sprawy naprawdę proste: umycie się w normalnych warunkach, sen w zwyczajnym łóżku, rozmowa z osobą,alt która wysłucha ze zrozumieniem, zrobienie małego prania, ugotowanie przysmaczku dla chorej córeczki czy synka… Nic skomplikowanego. Coś co robi się codziennie w domu, nawet o tym specjalnie nie myśląc. A jednak rodzice dzieci chorych na nowotwory nie mogą sobie pozwolić na tak prozaiczne czynności. Całymi miesiącami koczują w szpitalu przy łóżeczkach swoich dzieci. Śpią na karimatach, myją się w umywalkach, pod kranem przepłukują bieliznę, czują się osamotnieni w swoim nieszczęściu i przemęczeni niewygodą oraz ciągłym stresem. Państwo Osuchowie dobrze wiedzą jak wygląda takie życie. „Gdy nasz syn chorował byliśmy zupełnie sami z tym co nas spotkało – wspomina pan Tomasz. – Prawie nic nie wiedzieliśmy o nowotworach, siedzieliśmy w czterech ścianach pokoju szpitalnego i patrzyliśmy jak tracimy nasze dziecko. Rozpacz, smutek i złość to uczucia, których rodzic nie może okazać, gdyż dziecko natychmiast je odczyta i zacznie się bać. Zacznie myśleć, że dzieje się coś strasznego, bo przecież mama jest smutna. To osłabia siły psychiczne małego pacjenta, a tym samym pogarsza jego stan zdrowia. Od lat podtrzymujemy na duchu chore dzieci, teraz, w podobny sposób pragniemy pomóc ich rodzicom”.

Co cię nie złamie, to cię wzmocni – powiedzenie to bardzo dobrze pasuje do założycieli Fundacji, którzy po stracie swego 11-letniego synka postanowili pomagać dzieciom chorym na nowotwory. Dobrze wiedzieli jak bardzo rak burzy spokój rodzin. Ich życie staje się całkowicie podporządkowane chorobie i bezwzględnej walce z nią. Leczenie trwa bardzo długo. Wyczerpuje organizm, jest bolesne, przynosi smutek i tęsknotę za tym, co powinny mieć wszystkie dzieci – radość, beztroskie zabawy. A ich rodzice? Normalny sen, normalną łazienkę, normalne popołudnie spędzone, na przykład, na zakupach albo w kinie.

altDziećmi Fundacja już się opiekuje. Robi to w dwóch specjalistycznych ośrodkach w Warszawie: w Instytucie Matki i Dziecka przy ul. Kasprzaka 17a, gdzie leczą się dzieci z całej Polski i w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym przy ul. Marszałkowskiej 24, przyjmującym dzieci z województwa mazowieckiego oraz ościennych. Otwiera również swe filie w innych miastach. Aktorka Katarzyna Zielińska wraz z panem Osuchem otworzyli właśnie taką filię w Kielcach i w Lublinie. ”Osuchowie  zarażają wszystkich swoją energia – powiedziała pani Katarzyna. – Wprowadzają do szpitala radość, która odrywa dzieci od myśli o chorobie. Dzieciaki śmieją się i bawią. Będę pomagała tej Fundacji jak tylko potrafię”.

Fundacja ma na swym koncie pokazy mody, w których modelami były dzieci – pacjenci oddziałów onkologicznych (Babcia Polka pisała już o tym), a także Onko-Olimiadę. W tym roku w w dniach 16 -18 lipca na warszawskim AWF-ie odbędzie się trzecia taka Olimpiada. Startować w niej będą dzieci ze wszystkich polskich ośrodków onkologicznych, a także z ośmiu (może nawet z dziewięciu) zagranicznych. Jest to jedyna tego rodzaju impreza w Europie, a może nawet na świecie. alt

Dom Rodzica to najnowszy pomysł Osuchów. Wziął się z ich osobistych doświadczeń, a także z obserwacji rodziców małych pacjentów. Lekarze współpracujący z Osuchami nie maja wątpliwości, że taki Dom jest bardzo potrzebny. Pani dr Agnieszka Wypych, onkolog ze szpitala przy Marszałkowskiej powiedziała: „ Będzie to Dom, w których rodzice przez chwilę poczują się jak u siebie. Umyją się, zrobią pranie, spotkają w grupie wsparcia, nabiorą sił do dalszej walki o zdrowie dziecka. Przecież to oni stoją na pierwszej linii ognia, to od ich siły psychicznej zależy samopoczucie małego pacjenta. Wiemy nie od dziś jak wielką rolę w walce z chorobami nowotworowymi odgrywa uśmiech, pogoda ducha, zabawa z dzieckiem. Rodzice w takim właśnie Domu będą „ładować akumulatory” by nie zabrakło im siły na uśmiechanie się”.

altAktor, Andrzej Nejman, Członek Rady Fundacji i wielki jej przyjaciel (tak nazwał go Pan Tomasz Osuch) mówił o potrzebach Domu: - „Jesteśmy wdzięczni Gminie Śródmieście, że wydzierżawiła nam 400 – to metrowy Dom, w którym były biura. Jest on korzystnie położony, blisko centrum, łatwo do niego dojechać, adres ul. Oleandrów 6. Będą w nim sypialnie z 23 łóżkami, kuchnia, pralnia, łazienki także sale do spotkań grup wsparcia. Planujemy, że koszt pobytu będzie wynosił 18 zł za dobę, czyli naprawdę symboliczną kwotę. Zbieramy teraz fundusze na remont i gromadzimy wszystko co jest w takim domu potrzebne: farby do malowania ścian, meble, pościel, naczynia. Dosłownie wszystko. Cieszy nas każda złotówka i każda para rąk do pracy. Pomaga nam sporo wolontariuszy, ale każdego nowego przyjmiemy z radością”.

Ile dzieci choruje na nowotwory? Liczba ta nie zwiększa się od wielu lat, a leczenie jest coraz bardziej skuteczne. „Rocznie zapada na nowotwory ok.140 tysięcy osób, wśród nich tylko 1400 (1%)  stanowią dzieci – powiedział prof. Wojciech Woźniak,alt chirurg z Instytutu Matki i Dziecka, specjalizujący się w leczeniu złośliwych nowotworów kości.  Jest jednym z pierwszych chirurgów w Polsce wykonującym zabiegi oszczędzające, polegające na wycięciu guza kości i zastąpienia powstałego ubytku endoprotezą onkologiczną. Co więcej implantuje endoprotezy modularne, czyli rosnące wraz z małym pacjentem. – Postęp w onkologii  dziecięcej jest bardzo znaczący – mówił dalej. - Jeszcze 40 lat temu, dzieci u których stwierdzono białaczkę umierały po sześć tygodniach choroby, dzisiaj  80 % spośród nich zostaje całkowicie wyleczona. Efekt leczenia jest tym lepszy, w im lepszych warunkach odbywa się. Chodzi tu także o psychikę małych pacjentów. Trzeba jej poświęcić bardzo dużo uwagi i czasu, co właśnie robią rodzice. Oni jednak również wymagają wsparcia i właśnie to wsparcie otrzymują od Fundacji. Można powiedzieć, że Osuchowie pełnią funkcje lekarzy dusz”.

Dom Rodzica ma otworzyć swe podwoje pierwszego lipca. Każdy może pomóc w tym przedsięwzięciu. Wystarczy zgłosić się do Fundacji, właśnie teraz potrzebne są osoby, które potrafią malować ściany (www.spelnionemarzenia.waw.pl) . Fundacja jest Organizacją Pożytku Publicznego można więc ją wspierać poprzez jednoprocentowy odpis od podatku (to pomysł na kwiecień przyszłego roku) albo innymi dobrowolnymi wpłatami.

Zofia Zubczewska


ps. Placówka już działa!!!!!
Poprawiony: wtorek, 07 stycznia 2014 18:42