Walczmy z nawykami, nie z kilogramami Drukuj Email
Wpisany przez S.Z.   
środa, 18 maja 2016 06:30

Walczmy z nawykami, nie z kilogramami


Muszę schudnąć – po tym postanowieniu zaczynamy skupiać się na walce z kilogramami. Wchodzimy na wagę nawet dwa razy dziennie. Z czasem okazuje się jednak, że spadek masy ciała nie oznacza wygranej walki. Dlaczego? Ponieważ nie wyeliminowaliśmy jeszcze największego wroga!


 

Rozpoznanie głównego sprawcy
Planując przejście na dietę, myślimy zazwyczaj o pewnym okresie, w którym będziemy jeść mniej, z trudem, ale jednak dostosujemy się do restrykcyjnych zaleceń danej metody i z dużą niecierpliwością wyczekamy upragnionego spadku wagi. Moment, w którym zmieścimy się w mniejsze o dwa rozmiary ubrania, a znajomi zakrzykną „Ale schudłaś!”, uznamy za wymarzony koniec udręki i wyrzeczeń. – W takim myśleniu o diecie tkwi niestety największy błąd. Nawet jeśli zrzucimy kilogramy, za chwilę może okazać się, że mamy ich więcej niż wcześniej. Są one bowiem tylko efektem. Źródło problemu leży w niewłaściwych nawykach żywieniowych. Utrwalamy je od najmłodszych lat, czasami wynikają z uwarunkowań kulturowych, rodzinnych i dlatego tak trudno jest z nimi walczyć – mówi Zofia Urbańczyk z Naturhouse.


Co robimy nie tak?
Niewłaściwe nawyki są kwestią bardzo indywidulną – może to być np. nocne podjadanie, zbyt duże przerwy między posiłkami i wiele innych. Trudno zebrać rady, które będą pomocne dla wszystkich, i dlatego nie ma jednej idealnej diety. Kluczowe jest poznanie własnych błędów, w czym może pomóc wizyta u dietetyka, który po przeprowadzeniu dokładnego wywiadu dietetycznego, potrafi wskazać nieprawidłowości w codziennych nawykach i doradzić, jak możemy się ich pozbyć. – Jest bardzo duża grupa złych przyzwyczajeń żywieniowych, które mamy zakorzenione w tradycji kulinarnej – np. różnego rodzaju zasmażki, sosy i okrasy, które dodajemy do wielu dań. Inne wynikają z coraz szybszego tempa życia – brak śniadań, późne spożywanie głównego posiłku, spożywanie półproduktów – wylicza dietetyk z Naturhouse.

Najczęstsze nawyki prowadzące do nadmiernych kilogramów:
1. Zbyt duże przerwy między posiłkami.
2. Podjadane między posiłkami.
3. Brak śniadania.
4. Za mała ilość płynów, zwłaszcza wody.
5. Kaloryczne dodatki do dań: sosy, majonez, ketchup, okrasa.
6. Nieodpowiednio zbilansowane posiłki: zbyt małe lub zbyt duże, za mało wartościowe.
7. Nieodpowiednie proporcje – za mało warzyw i owoców, zbyt wiele tłustych serów, białego pieczywa, słodyczy i przetworzonych produktów.
8. Spożywanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym w późnych godzinach – np. niektórych owoców, bakalii, ziemniaków i innych.
9. Popijanie w trakcie posiłków zamiast przed i po spożyciu.
10. Jedzenie w pośpiechu.

Wspólna zmiana przyzwyczajeń
Część złych nawyków jesteśmy w stanie wyeliminować dosyć szybko, jednak zdecydowana większość wymaga czasu, a także wsparcia najbliższych i pomocy specjalisty, który zmotywuje nas do dalszych starań. – Łatwiej wprowadzić zwyczaj spożywania pożywnego śniadania, jeśli pozostali domownicy również się zaangażują. Podobnie ze zmianą sposobu przygotowywania potraw. Pamiętajmy, że zmiana nawyków na zdrowsze jest dobra, nie tylko dla osób z nadwagą. Skorzystają z niej wszyscy. Także dzieci czy osoby starsze. Musimy tylko wiedzieć, jak to zrobić i nie tracić chęci. A efekty odczujemy zarówno w wyglądzie, jak i lepszej kondycji całego organizmu. Dodatkowo, jeśli pokonamy złe nawyki, nie będziemy musieli walczyć z kilogramami – zapewnia dietetyk z Naturhouse, sieci Centrów Dietetycznych specjalizujących się w reedukacji żywieniowej.
Więcej wskazówek, jak zmienić nawyki żywieniowa można znaleźć na stronie: www.naturhouse.com.pl

/źródło - /