Urocze schroniska i ciche wieczory Drukuj Email
Wpisany przez Zofia Zubczewska   
poniedziałek, 16 lutego 2009 13:33
Urocze schroniska i ciche wieczory 
 
Ktoś nam powiedział, że to świetne miejsce dla ludzi w "naszym wieku" i dla dzieci. Wybraliśmy się zatem na narty do Dienten, austriackiej wioski położonej w Ziemi Salzburskiej w regionie narciarskim Ski Amade – Höchkonig. Jest w niej tylko jeden sklep spożywczy, jeden sportowy, po piwnicach stuletnich domów  trochę malutkich lokalików i szkółki narciarskie dla maluchów. Słowem jest to miejsce dla osób, które po nartach cenią sobie ciche wieczory i leniwe rozmowy przy piwku.
 
 „Tanim lataniem” poleciliśmy do Salzburga. Na lotnisku  czekała taksówka przysłana przez hotel, w którym zarezerwowaliśmy noclegi i wyżywienie (śniadanie plus obiadokolacja). Uprzejmy kierowca (pomógł nam nieść bagaże) zawiózł nas do Dienten, miejscowości leżącej 67 kilometrów  od Salzburga w dolinie o nazwie Höchkonig. Dolinę otaczały łagodne, jak na Alpy, zbocza, porośnięte gęstym lasem. Nasz trzygwiazdkowy hotel "Salzburgerhof" miał narciarnie z suszarkami na buty, saunę, jacuzzi, dużą, wypełnioną zabawkami salę dla dzieci, a wszystko to w cenie pobytu (500-600 euro za dwie dorosłe osoby, z pełnym wyżywieniem– cena zależna od okresu pobytu )
 W dniu przylotu (o godz. 08.05) w sobotę, o jedenastej byliśmy już zakwaterowani i po późnym śniadaniu, poszliśmy na narty.
 Przez Dienten jeździ ski-bus: dwa kursy rano i dwa po południu. Można nim dojechać do orczyków lub do zamykanych osłonami kanap. Do orczyków jest tak blisko, że można dojść na piechotę w butach narciarskich. Wciągają one narciarzy na kilka tras. Pewnym mankamentem jest wszakże to, że na piękny, długi, ostry a zarazem bezpieczny zjazd czerwoną trasą znajdującą się w samym Dienten też prowadzą orczyki. Stoi się na nich aż 20 minut, nogi nie odpoczywają, a powinny, bo jest to taka trasa, po której chce się zjechać kilka razy. Z trasy tej można kolejnymi orczykowymi wyciągami przenieść się na wyciągi z kanapami.

  Jeśli jednak komuś  to nie odpowiada może od razu pojechać ski-busem na kryte kanapy. Kanapy moim zdaniem są najwygodniejszym sposobem wspinania się na szczyty gór. Wcale nie gondole. (W Dienten jest jedna kolejka gondolowa). Wsiadając do gondoli musisz schylić się, żeby zdjąć narty, a następnie przenieść je do wagonika. Kanapa nie zmusza cię do takiego wysiłku. Po prostu stoisz sobie na lekko ugiętych nogach, a ona podjeżdża ci wolniutko pod … siedzenie. Jeśli wieje lub pada, opuszczasz szybę i masz zacisznie jak w gondoli.
Na stokach w Dienten idealne warunki panowały gdzieś między 9  a 12 godziną. Trasy są tam szerokie, równiutko wyratrakowane. Można szusować z dużą szybkością i szerokimi zakosami, czyli karwingowo, ponadto mało jest  snowboardzistów. Jednak po jedenastej godzinie robi się tłoczno, bo Dienten to region licznych szkółek narciarskich, trzeba więc zjechać do schroniska na małą przekąskę. Około 14 mali narciarze znikają, można więc znowu przypiąć narty i szusować aż do zamknięcia wyciągów.

Po nartach
 Do hotelu wracaliśmy około 17. Był czas na przekąskę w barze (płaciliśmy tylko za napoje) saunę i odpoczynek w łóżku. Nie kusiły nas żadne sklepy czy imprezy bo ich w Dienten po prostu prawie nie ma.

 Młodym, bezdzietnym ludziom zapewne wieczorami byłoby trochę nudno, ale dzieciom już nie. W regionie jest osiem szkółek narciarskich i trzy przedszkola, które organizują dla dzieciaków różne dyskoteki, zawody czy festyny. W naszym hotelu dzieci bawiły się w jaccuzi i w swojej sali zabaw. Chyba każdy po południu miał coś do roboty, gdyż obiad zaczynał się o godz.18, ale pierwsi stołownicy zjawiali się dopiero godzinę później. Posiłki ciągn
ęły się bez pośpiechu, w bardzo domowej atmosferze. Na bufecie stały sałatki, torty, sery, przez cały wieczór ktoś podchodził, coś sobie dokładał skuszony ich smakowitym wyglądem.

Dla kogo Dienten
 Dla dzieci - gdyż jest tam sporo szkółek narciarskich ze specjalną infrastrukturą. Dzieci do 6 lat korzystają z darmowych wyciągów, dla rodzin (program Family) proponuje się różne zniżki i rabaty w różnych okresach zimy. Warto przed wyjazdem sprawdzić to wszystko na stronach internetowych. Tutaj dodam tylko, że najkorzystniejsze ceny obowiązują od 15 marca do końca sezonu. Dla seniorów i domatorów - z uwagi na kameralną atmosferę i ciszę panujące w wiosce.
O regionie
 W Höchkonig, który należy do regionu Ski Amade,  są trzy większe miejscowości Maria Alm, Dienten i Mühlbach. Jest tam 150 km tras zjazdowych i 36 wyciągów. Jeździ się na wysokości najwyższej 1921 m. Dienten liczy 800 mieszkańców i oferuje 1500 miejsc noclegowych. Tydzień w naszym hotelu trzygwiazdkowym z wyżywieniem i karnetem kosztował 580 euro od osoby. Nocleg ze śniadaniem w schronisku pod samym wyciągiem – kanapą,  kosztuje 80 euro. W pensjonatach ceny są znacznie niższe, zróżnicowane w zależności od okresu w jakim chcemy przyjechać. Najdrożej jest w lutym, bo wtedy są ferie w niemieckich i wiedeńskich szkołach.
 Koszty
 Bilet lotniczy kupiony odpowiednio wcześnie kosztuje niecałe 400 PLN w obie strony. Kupiony w ostatniej chwili – 1250 PLN. Opłata za dodatkowy bagaż, którym są narty, opłacone wraz z biletem kosztuje 36 PLN w obie strony, a na lotnisku ok.200 PLN( niestety nas to dotknęło i trochę….zabolało, bo tak staraliśmy się aby waga całkowita bagażu nie przekroczyła 20 kilogramów a jak się okazało mogliśmy „zaszaleć” nawet do 40 kilogramów) .Taksówka z lotniska w Salzburgu do Dienten kosztowała ok.100 euro w jedną stronę, ale był to ośmioosobowy mikrobus, tak więc gdyby zebrała się grupka to ok. 13 euro za osobę.
 
 
 Piwo na stoku kosztowało 3,50 podobnie kawa czy gorąca czekolada. Trzeba pamiętać że w hotelach i pensjonatach, za napoje zamawiane do obiadokolacji płaci się osobno. Butelka wina np. kosztuje 18 – 20 euro, piwo 3,5 euro – to w restauracji a w sklepie , naprzeciwko hotelu  3-7 euro za butelkę wina, a za piwo 45 – 60 euro centów.

Więcej o hotelu w którym stacjonowaliśmy przeczytacie na  www.salzburger-hof.at  

Tekst : Zofia Zubczewska   Zdjęcia : Stefan Zubczewski

 
 
Poprawiony: wtorek, 07 stycznia 2014 11:58