Koniec wakacyjnego luzu, czyli jak pokochać zdrową rutynę Drukuj Email
Wpisany przez S.Z   
środa, 19 sierpnia 2015 11:16

Koniec wakacyjnego luzu, czyli jak pokochać zdrową rutynę


Wakacje powoli dobiegają końca, wracamy do pracy i szkoły – to dobry moment, żeby wrócić też do zdrowych nawyków żywieniowych. Zadbajmy o to, żeby stały się one codziennością i wpisały się w nasz styl życia. Co ważne, na tryb „zdrowie" powinni przełączyć się nie tylko dorośli, lecz także dzieci, którym latem pozwalamy na dużo więcej.


Jak wynika z raportu „Zarządzanie Kaloriami", zdecydowana większość Polaków nie liczy kalorii regularnie – 95% respondentów przyznało, że nie ma takiego nawyku. Tymczasem liczenie kalorii to prosty, a zarazem skuteczny sposób na zachowanie prawidłowej masy ciała. Żeby jednak było ono efektywne, powinno być robione regularnie. Jeżeli podczas wakacji dało się upust swoim kulinarnym pragnieniom i wrzuciło na luz, teraz nadeszła pora na sumienność i regularność. Tylko rutyna pozwoli nam doczekać kolejnego sezonu wakacyjnego w dobrej formie.
Po pierwsze, aby liczenie kalorii przyniosło spodziewane rezultaty, musimy codziennie o nim pamiętać. Jak to robić? Na opakowaniu każdego produktu znajdują się informacje dotyczące jego wartości energetycznej. Jak się okazuje, niemal dwóch na trzech Polaków (62%) badanych przez organizatorów kampanii Zarządzanie Kaloriami uważa, że informacje te są pomocne. I rzeczywiście tak jest – wystarczy zważyć posiłek, aby wyliczyć liczbę spożywanych kalorii. W przypadku produktów nieoznakowanych należy skorzystać z tabel kalorycznych.
Drugi punkt to śniadanie. O ile w czasie urlopu zwykle śpimy znacznie dłużej i zdarza nam się wtedy pominąć ten posiłek, to powrót do pracy i szkoły wymaga nastawienia budzika. A im dłuższy i aktywniejszy dzień, tym bardziej potrzebujemy solidnego posiłku na jego początek.
Badania naukowe potwierdzają, że jedzenie śniadania w istotny sposób wpływa na to, jak i ile jemy w ciągu reszty dnia. Osoby niejedzące pożywnego śniadania zazwyczaj rekompensują to jedząc obfitą kolację. Co ważne, nawet jeśli spożywamy odpowiednią liczbę kalorii w ciągu dnia, ale połowa z nich przypada na kolację, działa to na niekorzyść naszej figury oraz innych parametrów zdrowotnych – tłumaczy Ewa Kurowska, dietetyk programu Zarządzanie Kaloriami.
Po trzecie: dobra rutyna w posiłkach. Jak wiadomo, ciało lubi rytuały, a jednym z nich jest jedzenie. Dbajmy o regularne posiłki, najlepiej w tych samych godzinach. Umożliwia to utrzymanie stałego poziomu cukru we krwi i uniknięcie napadów głodu. Organizm wyczuwa, że nie musi bać się braku potrzebnej energii i tym samym nie odkłada niczego na zapas.
Co jeszcze? Powrót do powakacyjnego trybu życia dotyczy również naszej aktywności fizycznej. Pamiętajmy, że we wrześniu możemy jeszcze liczyć na wiele ciepłych i słonecznych dni, nie rezygnujemy więc z zabawy i ruchu na świeżym powietrzu. Zanim nadejdą chłodniejsze chwile, niech dojazd do pracy na rowerze, wieczorny spacer lub basen pozostanie nawykiem. Czerpmy, ile się da z przyjaznej aury – na koc i ciepłe napoje przyjdzie jeszcze czas.
Zatroszczmy się także o nasze maluchy, które czeka nieuchronny powrót do szkoły. Pożegnanie gofrów i lodów jest dla nich przykrym doświadczeniem, dlatego starajmy się przygotowywać im ciekawe i barwne posiłki, którym nie będą w stanie się oprzeć. Warto przy tym wykorzystać sezonowe warzywa i owoce, które dodadzą kolorów i witamin.
Dzieci rozsmakowane w słodkościach z niechęcią będą patrzeć na gotowane czy surowe warzywa. Dlatego po powrocie z wakacji powinniśmy poświęcić więcej uwagi diecie dziecka, włożyć trochę wysiłku w to, aby zdrowe posiłki feerią kolorów i kształtów przypominały letni czas zabawy i zachęcały do jedzenia. Zamiast kilku złotych do kieszeni zapakujmy zdrowe i pożywne drugie śniadanie, które sami przygotujemy. Nie zamykajmy się też w domu i mimo nadchodzącej jesieni, łapmy każdy promień słońca, wychodząc z dzieckiem na spacer czy rower – radzi Ewa Kurowska.

 

/źródło - /