Kleszcz - mały pasożyt, duże zagrożenie Drukuj Email
Wpisany przez S.Z   
czwartek, 04 czerwca 2015 13:48

Kleszcz – mały pasożyt, duże zagrożenie

Lasy, łąki, parki i przydomowe ogródki to ulubione siedliska kleszczy. Latem, kiedy większość wolnego czasu spędzamy na łonie natury, powinniśmy szczególnie uważać na ukąszenia tych małych pajączków. Jak zabezpieczyć się przed kleszczami oraz dlaczego stanowią one zagrożenie dla naszego zdrowia?

 

Zbyt późne usunięcie kleszcza z naszego ciała może powodować wiele poważnych chorób, których skutki odczuwać będziemy przez całe życie, najpopularniejszą z nich jest borelioza. Okazuje się, że coraz większa liczba kleszczy jest nosicielami tej choroby, a rocznie do polskich szpitali trafia ok. 9 tys. pacjentów zakażonych boreliozą, to o pięć razy więcej niż 10 lat temu.

Co w trawach piszczy?

Na atak kleszcza najbardziej narażeni jesteśmy w okresie od maja, aż do późnej jesieni. Trawy, krzewy, liście czy drzewa, to ulubione miejsca, w których ukrywają się te małe pasożyty. – Kleszcze bardzo długo wędrują po naszym ciele w poszukiwaniu ciemnego miejsca pokrytego cienką warstwą naskórka – mówi dr n. med. Maria Buczyńska-Górna z poznańskiego szpitala Med Polonia. – Właśnie z tego powodu celem ich ataku najczęściej staje się nasza głowa, okolice uszu, nogi, ręce, a także zgięcia stawów, pachwiny, fałdy skórne czy pępek – mówi dr n. med. Maria Buczyńska-Górna. Dla naszego bezpieczeństwa, po każdym spacerze w parku, lesie czy po dniu spędzonym w ogrodzie, powinniśmy bardzo dokładnie obejrzeć swoją skórę i sprawdzić, czy nie padliśmy ofiarą tego groźnego stawonoga. – Ugryzienie kleszcza jest dla nas praktycznie bezbolesne. Polega ono na przebiciu skóry i wpuszczeniu substancji znieczulającej, a następnie na wyssaniu krwi z naszego organizmu – wyjaśnia dr n. med. Maria Buczyńska-Górna. Nie każde ukąszenie jest dla nas groźne, jednak w momencie, gdy mamy do czynienia z zainfekowanymi osobnikami możemy zostać zarażeni niebezpiecznym wirusem kleszczowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, a także bakterią wywołujące boreliozę. – Jeżeli zostaliśmy ukąszeni, starajmy się delikatnym, ale zdecydowanym ruchem, za pomocą pęsety, usunąć kleszcza z naszego ciała, ponieważ im wcześniej się go pozbędziemy, tym ryzyko zakażenia będzie mniejsze – mówi dr n. med. Maria Buczyńska-Górna z poznańskiego szpitala Med Polonia. – Należy chwycić go jak najbliżej skóry i wyciągnąć jeżeli jednak podczas usuwania w skórze pozostanie choćby mała część tego stawonoga, niezwłocznie zgłośmy się do lekarza – dodaje. Miejsce po ukąszenia przemyjmy wodą utlenioną bądź spirytusem i dokładnie obserwujmy. Jeżeli na ciele, w którymkolwiek miejscu pojawi się rumień, zaczerwienienie lub obrzęk, również nie zwlekajmy z wizytą u specjalisty.

Wyprzedź ukąszenie

Najlepszą obroną przed kleszczami jest profilaktyka. Ważne jest stosowanie repelentów czyli substancji odstraszających owady w kremie lub w spray'u, jednak ta metoda nie daje nam stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Obecnie coraz popularniejsze w walce z chorobami przenoszonymi przez kleszcze, stały się szczepionki chroniące nas nie tylko przed zakażeniem, ale także zapobiegające powikłaniom. – Aby bezpiecznie spędzić lato, warto pomyśleć o szczepieniu przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu. Wystarczą dwie dawki podane w odstępie kilkutygodniowym, aby uzyskać odporność na rok. Dodatkowo, dzięki trzeciej dawce, którą podaje się rok po pierwszej, zyskujemy odporność na kolejne trzy lata – mówi dr n. med. Maria Buczyńska-Górna z poznańskiego szpitala Med Polonia. Tego rodzaju szczepieniom poddać mogą się zarówno dorośli, jak i dzieci, natomiast szczególne wskazania dotyczą osób spędzających dużo czasu na świeżym powietrzu, w lesie lub uprawiających turystykę pieszą. – Z roku na rok liczba osób zgłaszających się na szczepienia do naszej placówki rośnie, wynika z tego, że świadomość zagrożenia, jakie mogą nieść za sobą te pasożyty wciąż wzrasta – podsumowuje dr n. med. Maria Buczyńska-Górna.

 

Poprawiony: czwartek, 04 czerwca 2015 13:54