Dlaczego warto ćwiczyć tai chi? Drukuj Email
Wpisany przez S.Z   
czwartek, 19 marca 2015 12:06

Dlaczego warto ćwiczyć tai chi?

Praktykujący tradycyjne sporty chińskie w porównaniu do sportów europejskich z biegiem czasu cieszą się lepszym zdrowiem i sprawnością. Coraz powszechniej uważa się, że metoda ta może wydłużać życie i poprawiać jego jakość.

Marek Baliński
nauczyciel tai chi
Akademia Chen Taijiquan w Warszawie

Tai chi oraz większość odmian qigong dopuszcza praktykujących w różnym wieku. Metody treningowe i intensywność ćwiczeń są dopasowywane do wieku i kondycji ćwiczącego. Główne elementy treningu są ćwiczone zarówno przez młodzież, dorosłych, jak i osoby w starszym wieku.
Trening młodzieży skoncentrowany jest na ogólnych ćwiczeniach fizycznych i sprawnościowych oraz samoobronie. Starsze osoby koncentrują się na medytacji i formach bardziej łagodnych ćwiczeń qigong. Te same formy tai chi młodzież wykonuje w niskich, bardzo wymagających fizycznie, rozciągniętych pozycjach, natomiast osoby starsze – w pozycjach wysokich i mniej wymagających. O uniwersalności tych ćwiczeń świadczy fakt, że im ktoś jest starszy i dłużej ćwiczy, tym dochodzi do większej biegłości.
Celami dla praktykujących chińskie dyscypliny są waisanhe – trzy zewnętrzne harmonie oraz neisanhe – trzy wewnętrzne harmonie. W uproszczeniu, w „zewnętrznych" harmoniach chodzi o doskonałe zintegrowanie ciała, natomiast w „wewnętrznych" dążymy do pełnego połączenia naszego postępowania, czyli zintegrowanego ciała z naszą świadomością i wolą, co powoduje wydzielenie się dużej ilości energii. Można ten stan porównać z aktem twórczym osiąganym przez wybitnych artystów. Wykonujemy coś w pełnej zgodzie ze sobą, respektując potrzeby ciała i umysłu.

Co takie ćwiczenia dają osobom, które je wykonują?
Część osób po pierwszych zajęciach po prostu czuje się lepiej. Praktykujący mają satysfakcję z odkrywania siebie i dostrzegają w tai chi narzędzie do pracy ze sobą na różnych poziomach, zarówno fizycznych, jak i mentalnych.
Przeważająca część osób, która przychodzi po zdrowie, otrzymuje wymierne efekty – poprawia się ich zakres ruchu, wydolność, rozciągnięcie, wzmacniają się mięśnie głębokie. Poprawie ulega krążenie, ciśnienie krwi i praca serca, zmienia się samopoczucie. Praktycy osiągają stan głębszego rozluźnienia i uspokojenia. Ćwiczenie wpływa korzystnie na osoby z nerwicą i depresją. Dzięki ćwiczeniom można wpłynąć w znaczny sposób na wady postawy i nawyki ruchowe. Uczniowie z czasem pozbywają się wielu napięć i blokad w ciele i emocjach. Są bardziej uważni i osadzeni w rzeczywistości. Zwiększa się ich tolerancja i szybkość reakcji.
Zdecydowanie poprawia się poczucie równowagi i refleksu, co jest bardzo ważne u osób starszych. W ich przypadku bardzo istotna jest umiejętność zachowania równowagi czy bezpiecznego upadku.
Wraz z integracją ciała i umysłu pojawia się coraz więcej poczucia szczęścia i akceptacji. Innym walorem jest po prostu poznawanie chińskiej kultury i tradycyjnej filozofii równowagi, która kształtowała ten naród nieprzerwanie przez kilka tysięcy lat.
Jednym z wielu bardzo istotnych efektów, jakie przynosi prawidłowy trening tai chi, jest głęboki „stan alfa" pracy mózgu. U mistrzów tai chi, w trakcie medytacji, można zaobserwować korzystną dominację fal alfa i redukcję fal beta, theta i delta. Stan „głębokiej alfy" jest najbardziej pożądany dla regeneracji organizmu, w samouzdrawianiu, przedłużaniu życia i głębokiej relaksacji. Daje dostęp do intuicji, nie tracąc zakorzenienia w rzeczywistości.
U starszych mistrzów badania wykazują jeszcze jeden fenomen – obraz ich mózgu jest o kilka dziesiątek lat młodszy niż wynikałoby to z ich metryki. Nie bez kozery Chińczycy uważają tai chi za metodę przedłużającą życie.

Jak zmienia się sprawność, siła, precyzja i pewność ruchu?
Trening, nie tylko tai chi, ale praktycznie większości stylów wu shu oraz wielu odmian qi gong, ma zupełnie inne działanie na pracę mięśni, niż ma to miejsce w dyscyplinach europejskich. Nasze sporty najczęściej przywiązują wagę tylko do określonego zakresu czynności. Wymagają ścisłej specjalizacji, co powoduje nie do końca zrównoważony rozwój organizmu. Inaczej jest w dyscyplinach wu shu, gdzie kładzie się nacisk na zharmonizowany rozwój psychofizyczny, rozwijając wszechstronnie adepta.
W szczególności tai chi ma bardzo oryginalną metodę treningu fizycznego, która ma na celu pracę nad rozciągnięciem mięśni zewnętrznych, a wzmocnieniem mięśni szkieletowych – wewnętrznych. Osiąga się to poprzez praktykę ćwiczeń statycznych oraz ruchu w zwolnionym tempie, aby świadomość mogła nadążyć i kontrolować ruch i pozycje. Pozwala to na rozwinięcie ogromnej precyzji ruchu, wytrzymałości i siły opartej na pracy mięśni szkieletowych. Początkujący wkraczają łagodnie w trening, nie forsując organizmu. Zgodnie z teorią równowagi przeciwieństw siły biernej i aktywnej (yin i yang) ćwiczone są ruchy powolne, precyzyjne i subtelne, a na zaawansowanym poziomie, kiedy już panujemy nad realizacją wielu zasad, przechodzimy do ruchów szybkich, dynamicznych, twardych i eksplozywnych. Z biegiem czasu ćwiczenia się intensyfikuje, dodaje trudniejsze elementy.
To, co jest charakterystyczne w trakcie treningu, to rozciąganie całego ciała we wszystkich kierunkach przy jednoczesnym osadzaniu ciężaru w celu stabilizacji postawy. Ćwiczenie przypomina trochę pływanie, gdzie szkielet jest w odciążeniu. Mięśnie pracują w nieustającym ruchu skrętnym i spiralnym. Są na zmianę obciążane i rozciągane. Dzięki rozciąganiu struktury ciała powiększają się przestrzenie wewnątrzstawowe, co korzystnie wpływa na ich odżywianie i zakres ruchów, polepsza się krążenie krwi, regenerują się mięśnie. Jest takie chińskie powiedzenie: „Rozciągnij ciało o 1 cal, a przedłużysz życie o 10 lat".
Rozciąganie w trakcie przyjmowania postaw i ruchów zasadniczo różni się od tego w innych formach streachingu czy jodze. W tai chi nie zamykamy do końca ani nie prostujemy stawów. Praca odbywa się w środkowych zakresach, w których staramy się rozciągnąć tak jak piłka pod ciśnieniem. Dzięki temu następuje natychmiastowa reakcja w dowolnym kierunku i nie dochodzi do narażania stawów na uszkodzenie. Zginacze i prostowniki pracują w pełnym zakresie, stabilizując ruch i pozycję. Nie byłoby to możliwe w innych ułożeniach kończyn, w których stawy np. byłyby przeprostowane lub całkowicie zgięte.
Dla stawów praca ta jest bardzo korzystna. Uczniowie, którzy przychodzą na zajęcia z różnymi dolegliwościami kręgosłupa, po pewnym czasie zapominają, że je mieli. Podobnie jest w zakresie gęstości kości. Badania naukowe potwierdziły, że tai chi w znacznym stopniu pozwala na poprawę lub wyleczenie osteoporozy.
Prawidłowy trening wymaga zaangażowania, otwartości i uważności zarówno po stronie ucznia, jak i wykwalifikowanego nauczyciela. W tradycyjnym szkoleniu niezbędna jest indywidualna korekta.

/źródło - Deadline Factory/


 

Poprawiony: czwartek, 19 marca 2015 12:14