Białkowa dieta odchudzająca Drukuj Email
Wpisany przez z.z.   
środa, 02 grudnia 2009 07:19
Białkowa dieta odchudzająca

Dietę tę wypróbowałam na własnym mężu. Jest ona dla osób, które lubią jeść mięso i łatwiej jest im ograniczyć jedzenie przed, niż po południu. Mąż w ciągu 13 dni stracił 8 kilogramów.

Wyglądał jak po kuracji w bardzo drogim SPA. Utrzymał taką linię przez kilka miesięcy, to znaczy do lata, bo w czerwcu wyjechaliśmy na daczę, a tam zaczęły się przyjęcia przy piwie oraz karkówce z grilla. Kilogramy wróciły, niestety, o czym piszę ku przestrodze: jeśli się już raz schudło, warto uważać na to ile (zwłaszcza to) i co się jada, gdyż chudnie się trudno a tyje niestety łatwo. Takie niestety jest życie.

Dzień pierwszy (oraz ósmy)

Śniadanie (na każde śniadanie przez 13 dni jemy to samo): tylko czarna kawa (lub herbata) z kostką cukru.

Drugie śniadanie (albo posiłek jadany w pracy): dwa jajka ugotowane na twardo i średniej wielkości pomidor. Można używać soli. Posiłek ten (jak zresztą wszystkie pozostałe) można rozciągnąć w czasie: najpierw jedno jajko, za pół godzinki drugie, za godzinkę  pomidorek i tak dotrwamy do obiadu.

Obiad: duży sznycel cielęcy bez panierki, przyprawiony solą i pieprzem, usmażony na oliwie. Do niego sałata (porcja powinna mieć objętość półlitrowego pojemnika) skropiona sokiem z cytryny i oliwą z oliwek.

Kolacja: pół paczki szpinaku mrożonego rozmrozić, odsączyć z nadmiaru wody i udusić z solą, pieprzem i wegetą (względnie inną tego typu przyprawą).
 
Dzień drugi (oraz dziewiąty)

Śniadanie – jak wyżej

Drugie śniadanie: popijać sobie wolno jogurt (lub maślankę) naturalny bez cukru. Trzeba wypić litr jogurtu.

Obiad: Sznycel i sałata (jak pierwszego dnia).

Kolacja: 10 dag szynki z indyka – i nic więcej.

Dzień trzeci (i dziesiąty)

Śniadanie – wiadomo..

Drugie śniadanie: dwa jajka ugotowane na twardo oraz pomidor.
 
Obiad: 10dag szynka z indyka i sałata przyprawiona sokiem z cytryny oraz oliwą.

Kolacja: Tylko jabłko, może być bardzo duże.

Dzień czwarty ( i jedenasty)

Śniadanie – tylko czarna kawa (lub herbata)

Drugie śniadanie: mały pojemnik chudego twarożku oraz pół litra jogurtu (lub maślanki).

Obiad: dwie średniej wielkości marchewki surowe utarte na tarce, skropione sokiem z cytryny plus jedno jajko ugotowane na twardo.

Kolacja: pół litra jogurtu (lub maślanki).

Dzień piąty (i dwunasty)

Śniadanie : kawa lub herbata.

Drugie śniadanie: dwie średniej wielkości marchewki utarte na surowo, doprawione cytryną.

Obiad: duża porcja chudej ryby usmażonej bez panierki, sałata skropiona cytryną i oliwą.

Kolacja: duży befsztyk z piersi indyka usmażony bez panierki, pół paczki mrożonych brokułów, ugotowanych w wodzie z solą i wegetą.

Dzień szósty ( i trzynasty)

Śniadanie – jak wyżej.

Drugie śniadanie: dwa jaja na twardo i pomidor.

Obiad: pół piersi kurzej oraz jedną marchewkę dusimy lub gotujemy w osolonej wodzie do tego sałata przyprawiona sokiem z cytryny bez oliwy.

Kolacja: dwie surowe, utarte marchewki oraz jedno jajko ugotowane na twardo.

Dzień siódmy – najgorszy ale tylko jeden.

Śniadanie: czarna kawa (lub herbata) z jedna kostka cukru.

Drugie śniadanie: jabłko, może być naprawdę duże.

Obiad: NIC

Kolacja: pół piersi kurczaka plus marchewka ugotowane lub uduszone plus sałata przyprawiona tylko sokiem z cytryny.

Ósmego dnia jemy to co pierwszego, dziewiątego co drugiego itd., czyli powtarzamy jadłospis aż do dnia trzynastego.

Dieta jest skuteczna tylko wtedy, gdy dokładnie zastosujemy się do niej. Możemy solić i pieprzyć do woli, ale nie wolno spożywać alkoholu ( także piwa). Można i trzeba pić dużo wody mineralnej nie gazowanej lub gazowanej naturalnie takiej jak np. Kinga Pienińska.

Najtrudniej jest przetrwać ósmy i dziewiąty dzień, ale warto trochę pocierpieć, gdyż najwięcej chudnie się w drugim tygodniu diety. Powtarzajmy sobie codziennie, że dieta jest krótka, trwa tylko 13 dni.

Przed przystąpieniem do diety trzeba opróżnić lodówkę, tak aby nie kusiły nas żadne smakołyki. Następnie na kartce spisać co i ile trzeba kupić na pierwszy i najwyżej drugi dzień diety. Nie wolno robić zapasów. Kupujemy dokładnie to i w takiej ilości jak przewiduje dieta. Więc jeśli trzy marchewki to przynosimy do domu tylko trzy marchewki, jak 10 dag. szynki z indyka, to dokładnie tyle i nie jakiejkolwiek szynki tylko właśnie z indyka itd.  Drugiego dnia po obiedzie robimy zakupy (z kartki) na dzień trzeci i czwarty itd.

Powodzenia. Niech zbędne kilogramy opuszczą Was. Na zawsze.
 
z.z.