4 powody, dla których warto zwiedzić Kraków Drukuj Email
Wpisany przez W.P.   
wtorek, 19 sierpnia 2014 15:36

4 powody, dla których warto odwiedzić Kraków

Kraków to jedno z nielicznych miast, które z radością wita każdego gościa. Nawet w jego herbie widnieje otwarta brama, która świadczy o gościnności grodu Kraka. Tak samo, jak przed wiekami, tak i dziś miasto wciąż oczekuje nowych przybyszów z bliska i z daleka.

Powodów, aby odwiedzić Kraków jest nieskończenie wiele. W czasach średniowiecznych niemieccy osadnicy zaszczepili tu najwspanialsze tradycje cechowe, a w czasach renesansu, za sprawą Włochów, miasto wzbogaciło się o najdoskonalsze osiągnięcia ówczesnej architektury i sztuki. Przez stulecia uprawiali tu swój handel Żydzi, a w wiekach XV i XVI, w epoce Jagiellonów, gród Kraka był stolicą jednego z najbardziej rozległych i najpotężniejszych europejskich państw. Oto zatem 4 wybrane powody, dla których warto odwiedzić to przepiękne i niesamowite miasto.

Powód 1 – Plan lokacyjny

Nie jest przesadą stwierdzenie, że lokacyjny plan Krakowa reprezentował najdoskonalszy w Europie wzór miasta średniowiecznego. Te średniowieczne założenia urbanistyczne nadal z powodzeniem pełnią funkcję ścisłego centrum w niemalże milionowym mieście.

Po tatarskich najazdach w roku 1241 i totalnemu zniszczeniu kraju odbudowa polskich miast wymagała szerokiej wyobraźni i odważnych decyzji. Z inicjatywy Bolesława Wstydliwego, przy udziale jego matki Grzymisławy i żony Kunegundy oraz rzeszy dostojników, uroczyście podpisano lokacyjny akt Krakowa, według prawa magdeburskiego. Wytyczono miejskie ulice i place, wśród których znalazło się serce miasta – Rynek. Z każdej jego strony wybiegały po 3 ulice, z których co druga wiodła do miejskiej bramy. Miasto podzielono na kwadratowe sektory, a wszystkie ulice przecinały się pod kątem prostym. W XIII stuleciu rozpoczęto budowę miejskich fortyfikacji i zaczęto nadawać ulicom nazwy. Dziś urbanistyczny plan Krakowa znajduje się na listach powołanego przez UNESCO Komitetu Światowego Dziedzictwa.

Powód 2 – Hejnał

Krakowski hejnał to jedyny na świecie odgrywany od sześciuset lat co godzinę, z dokładnością do pół sekundy, muzyczny sygnał. Jego melodia, spływająca z Wieży Mariackiej na miasto, jest uroczym i magicznym elementem krakowskiej atmosfery.

Historia hejnału jest niezwykle barwna. Wyobraźnię i emocje słuchaczy pobudza fakt, że melodia nagle urywa się u szczytu swojego brzmienia. Stąd też powstała legenda, jakoby podczas tatarskiego najazdu w 1241 roku wypuszczona z łuku nieprzyjaciela strzała przebiła gardło trąbiącego na alarm strażnika. Z historycznego punktu widzenia nie da się jednak powiedzieć wiele o melodii hejnału, ani o jego twórcy. Przybyła nad Wisłę prawdopodobnie znad Dunaju pod koniec XIV stulecia, kiedy to na polskim tronie zasiadał król Ludwik Węgierski lub jego córka Jadwiga.

Powód 3 – Arrasy

Zdobiąca ściany zamku na Wawelu kolekcja 136 sztuk wyszywanych srebrem i złotem tkanin to kolejna duma Krakowa. Te flamandzkie gobeliny z czasów króla Zygmunta Augusta są jedną z największych kolekcji na świecie mimo, że pierwotnie było ich aż 356! Nazwa ich pochodzi od Arras, niedużego miasta w północnej Francji, gdzie na przełomie XIV i XV wieku powstawały te wyczarowane z jedwabiu i wełny arcydzieła. Pierwsze arrasy sprowadziła z Włoch na Wawel królowa Bona, ale to jej syn, król Zygmunt August, stał się rzeczywistym twórcą całego zbioru. Wśród najsłynniejszych arrasów znajdują się cykle, które przedstawiają „Dzieje Noego”, „Dzieje wieży Babel” czy też „Dzieje Rajskie”. W kolekcji dominują również motywy zwierzęce i pejzażowe.

Powód 4 – Najsławniejsza na świecie mieszkanka Krakowa – Dama z gronostajem

Dama z gronostajem to obok znajdującej się w Luwrze florenckiej Mona Lisy najsłynniejszy kobiecy portret autorstwa Leonarda da Vinci. Portretowana wówczas Cecylia Gallerani była cudowną siedemnastolatką, która kochała sztukę, grę na lutni i śpiew. Mieszkając w Mediolanie na dworze księcia Lodovico Sforzy czarowała swym niebiańskim pięknem i talentem swego utytułowanego kochanka.

Po zakończonym ognistym romansie, którego owocem było dwóch synów, książę hojnie uposażył swą ukochaną. Podarował jej pałac da Verne, mnóstwo pieniędzy, a także znalazł jej męża – hrabiego Bergamino. Cecylia żyła długo w zdrowiu i bogactwie, a obraz Leonarda da Vinci to pamiątka z czasów romansu z księciem Lodovico. Świadczy o tym zarówno tajemny uśmiech modelki, jak i trzymane na rękach zwierzątko. Księcia Lodovico zwano bowiem Ermellino, a to po włosku znaczy „gronostaj”.

Na przybyłych do Krakowa gości czekają liczne, wspaniałe niespodzianki. Cudowne zabytki architektury i sztuki pamiętają niesamowite wydarzenia. Zgromadzone zaś w galeriach, muzeach i kościołach skarby czekają, aby każdy przybysz mógł we wciąż żywej tradycji zasmakować krakowskich legend i arcybogatej historii.

 

♦ Tekst przygotowany przez redakcję Apartamenty Aurora z Krakowa - Wyjątkowe miejsce na noclegi blisko centrum miasta.