"Dla mnie bomba Jerzego Dobrowolskiego" Drukuj Email
Wpisany przez Zofia Zubczewska   
czwartek, 22 października 2009 13:49

"Dla mnie bomba Jerzego Dobrowolskiego"

 

Biografia Jerzego Dobrowolskiego zaczyna się tak: „Niestety, niestety, niestety. Jest problem. To znaczy go nie ma. To znaczy jest jednak właśnie. (…) Są bowiem tacy, skuteczni kiedyś zwłaszcza, dla których to był duży nawet ten problem”.

altCzytając te słowa, od razu ma się w uszach barwę głosu Jurka Dobrowolskiego, jego niepowtarzalny sposób mówienia i akcentowania, ponieważ ten początek jest napisany „Dobrowolskim” właśnie.

Autor biografii, Roman Dziewoński (syn Edwarda, tego od „Dudka”), wykonał bardzo solidną pracę. Wydobył z przedziwnych miejsc i przeczytał notatki, zapiski i nie opublikowane wspomnienia Jurka Dobrowolskiego, rozmawiał o nim z artystami takimi jak: Irena Kwiatkowska, Wojciech Młynarki, Jerzy Turek, Wiesław Gołas, Stanisław Tym, Maria Czubaszek i wieloma innymi, a także z córkami artysty: Dominiką oraz Olą. Mówią oni jaki był Dobrowolski: piekielnie inteligentny, dominujący nad otoczeniem, ciepły w stosunku do ludzi ale bezlitosny gdy spotykał się z głupotą i podłością, z zajadłością tropiący absurdy peerelu. „Świat intryg, fałszu, preparowanej rzeczywistości, cedzenia informacji, usłużnych żurnalistów intrygował Dobrowolskiego”  - napisał Roman Dziewoński i cytuje „Wiadomość optymistyczną” podaną przez Radiokronikę Decybel, satyryczną audycję Jurka Dobrowolskiego: „W związku z okresem karnawałowym Miejski Handel Detaliczny Mięsem zamówił w Centrali Ogrodniczej większą ilość paprotek, celem dekorowania wystaw sklepowych. Przewiduje się również wprowadzenie okresowo wędlin do handlu ( ostatnie zdanie skreślone przez cenzora)”.

Jerzy Dobrowolski wywierał ogromny wpływ na ludzi. Wojciech Młynarki nazywa go swoim mistrzem, Maria Czubaszek opisuje go jako tego, który uczynił z niej autorkę tekstów kabaretowych, Stanisław Tym, Jerzy Turek uczyli się od niego kabaretu… I każdy przypomina sobie jego powiedzonka: „ciekawostka przyrodnicza”, „zając nizinny”, „dobre, dobre, takie sobie” oraz przytacza mnóstwo anegdot o Dobrowolu. Np. Andrzej Fedorowicz wspomina jak weszli do sklepu, bo Jurek chciał kupić kiełbasę. Ekspedientka mu doradza : „O tę niech pan weźmie. Jest naprawdę dobra”. A Jurek; „A w smaku?” Oto cały on, jego poczucie humoru, tak dobrze znane każdemu kto pamięta „Kabarecik Reklamowy” nadawany w latach 1961 – 1978 w Polskim Radio. Ale też każdy, kto znał Jurka Dobrowolskiego opowiada własne o nim anegdoty. My (czyli ja i mój mąż Funio) przypominamy sobie jedną taką własną, ilekroć jedziemy na Mazury i za Różanem mijamy kierunkowskaz „ŻEBRY PEROSY”. Otóż Jurek Dobrowolski (którego Funio poznał w Krzyżach w latach sześćdziesiątych) lubił zabawy słowami i intrygowały go niektóre nazwy, a zwłaszcza te, które z niczym się nie kojarzyły, jak Żebry Perosy właśnie. Nikt z naszych znajomych nigdy nie skręcił w stronę Żeber, a zwłaszcza Peros. Nie wiemy czy istnieją one razem czy osobno i jak wyglądają. To Dobrowolski zwrócił uwagę, że są one tajemnicze, a jakie właściwie nie wiadomo (bardzo – dodał by Jurek).  I chyba myślał o nich często, bo ilekroć był z Funiem na rybach i haczyk jego wędki splątywał się dokuczliwie z wodorostami mówił: „Popatrz i znowu te cholerne żebry perosy”.

Każdy podczas lektury „Biografii” pogrąży się we wspomnieniach tamtych lat, tamtych dowcipów  z rzeczywistości, która zdaniem Jurka „otaczała nas coraz bardziej, niestety”. I będzie też żałował, że tego co czyta nie może już usłyszeć, gdyż prawie wszystkie taśmy z zarejestrowanymi utworami Jerzego Dobrowolskiego zostały zniszczone. Strasznie smutno się robi, gdy czyta się, że w 1987 roku Jurek zanotował: „ Dzisiaj zniszczyli mojego Decybela”.

Roman Dziewoński uratował co się dało. Jego książka pt. „Dla mnie Bomba. Jerzego Dobrowolskiego” jest świetną lekturą. Może też być bardzo dobrym prezentem, może nawet lepszym niż kapcie wraz ze skarpetami nawet,  dla babć oraz dziadków, o czym wspominam nie bez powodu przecież, bo święta idą …


Zofia Zubczewska  fot.Stefan Zubczewski


„Dla mnie bomba – Jerzego Dobrowolskiego” - Wydawnictwo LTW 2009


Poniżej kilka zdjęć z promocji książki

alt "Dosia" - Dominika, córka Jurka w rozmowie z Romanem Dziewońskim
alt Krzysztof Kowalewski czytał fragmenty tekstów Jurka...
alt Jan Pietrzak uczestniczył w promocji książki...
alt Piotr Fronczewski równiez czytał fragmenty tekstów...
alt Roman Dziewoński wpisuje dedykacje Wojciechowi Karolakowi...
alt Ola, młodsza córka Jurka