Dieta śródziemnomorska nad Bałtykiem... Drukuj Email
Wpisany przez S.Z.   
wtorek, 10 września 2013 09:07

Dieta śródziemnomorska nad Bałtykiem czyli czy można zastąpić oliwę z oliwek olejem rzepakowym?

Dieta śródziemnomorska kojarzona jest ze słoneczną Italią, Grecją i znaną z dobroczynnego wpływu na zdrowie. Grono jej zwolenników jest bardzo szerokie. Czy można jednak wprowadzić do niej kilka modyfikacji, aby była bardziej przystosowana do naszych zwyczajów?

Nie od dziś wiadomo bowiem, że Polacy jadają za mało ryb, które w diecie śródziemnomorskiej są głównym źródłem kwasów omega-3. Z pomocą przychodzi nam doskonale znany w kuchni olej rzepakowy. Coraz częściej polecany przez specjalistów jest cennym źródłem kwasów omega-3, które m.in. regulują poziom cholesterolu, który jest czynnikiem ryzyka rozwoju choroby wieńcowej serca.

Oliwa północy

Olej rzepakowy, zwany często „oliwą północy" jest rekomendowany w Europie Środkowej oraz Wschodniej jako bardziej wartościowy zamiennik oliwy z oliwek. Warto zastanowić się dlaczego. Odpowiedź na to pytanie jest jednak niezwykle prosta. Dieta osób zamieszkujących basen Morza Śródziemnego jest bogata w ryby i owoce morza, które dostarczają organizmowi odpowiedniej ilości kwasów omega-3. Niestety w naszej szerokości geograficznej spożycie ryb jest nadal zbyt małe. Powinniśmy zatem sięgać po tłuszcze roślinne będące doskonałym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, z których najbardziej wartościowe to Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe omega-6 i omega-3. Oba znajdziemy właśnie w oleju rzepakowym. A najcenniejszego omega-3 – jest w nim nawet 10-krotnie więcej niż w oliwie z oliwek i znakomicie więcej niż w rybach i owocach morza. Jak wynika bowiem z badania przeprowadzonego przez USDA Nutrient Database for Standard Reference zawierają one od 0,3 do 1,8 g kwasów omega-3 w 100 g porcji . Tymczasem w 100 g oleju rzepakowego znajdziemy ich aż 8,3 do nawet 10 g.

Złoty środek

Odpowiednia zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych to jednak połowa sukcesu. Kluczową rolę z punktu widzenia potrzeb żywieniowych odgrywa dopiero odpowiednia ich proporcja, mianowicie najbardziej optymalny stosunek omega-6 i omega-3 wynosi 2:1. W ten sposób zachowana jest równowaga między dwoma kwasami, która w efekcie najlepiej oddziałuje na nasz organizm. W przypadku oliwy z oliwek stosunek kwasów tłuszczowych wypada o wiele mniej korzystnie. Wynosi bowiem 9:1, czego przyczyn należy upatrywać się w dużo mniejszym stężeniu omega-3 niż w przypadku oleju rzepakowego. Nienasycone kwasy tłuszczowe to temat godny uwagi, kiedy porównujemy olej rzepakowy i oliwę z oliwek. Nie można jednak zapominać o nasyconych kwasach tłuszczowych, których to akurat powinno być w naszej diecie jak najmniej. Na tym polu rodzimy olej rzepakowy wypada korzystnie, gdyż wyróżnia się najmniejszą zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych spośród wszystkich tłuszczów. Tymczasem oliwa z oliwek zawiera ich aż dwukrotnie więcej. Warto o tym pamiętać, gdyż ten rodzaj kwasów negatywnie oddziałuje na organizm, zwiększając ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego.

Lato pod znakiem oleju rzepakowego

Okres wakacyjny to świetna okazja, aby wprowadzić do naszej diety olej rzepakowy. Zazwyczaj w tym czasie zaczynamy zastanawiać się nad swoją wagą, stosujemy rozmaite diety i pracujemy nad piękną, smukłą sylwetką, którą pochwalimy się na plaży. Większość z nas rezygnuje z ciężkich, typowo zimowych potraw, sięgając po lekkie sałatki. By je wzbogacić w cenne kwasy omega-3, warto sięgnąć po olej rzepakowy, dzięki któremu możemy wyczarować nie tylko aromatyczne, ale również bardzo zdrowe dressingi. Spożywając letnie dania w restauracjach możemy podpytać czy lokalne specjały są przygotowywane przy użyciu oleju rzepakowego i uświadomić obsługę o jego drogocennych właściwościach i walorach kulinarnych!

 

/źródło - mcconsultant/